Ty to gra fabularna dla jednego gracza, w której stworzysz współczesnego bohatera, pomagając mu się doskonalić i osiągać cele. Akcja tej gry książkowej nie toczy się jednak w starożytnych lochach, alb
Tarzan / Tarzan (1999 rok) Film animowany z końcówki lat 90-tych to kolejny przebój z wytworni Walta Disney’a. Pięknie skonstruowana bajka opowiada o losach chłopca, który będąc dzieckiem trafia do dżungli. Odtąd światy ludzi i zwierząt, które nie zwykły żyć z sobą w zgodzie, będą się przeplatać, szukając równowagi.
Wanda szuka miłości, Przemysław Wechterowicz, Wydawnictwo Ezop. Opowiastka o dżdżownicy o uroczym imieniu Wanda, która wyrusza na poszukiwania prawdziwej miłości. Na początku spotyka kilka potencjalnych obiektów westchnień, ale kiedy jej droga krzyżuje się z małym szopem próbującym odnaleźć własnego tatę, postanawia mu pomóc.
Nadziei, że jutro będzie lepsze. Miłości, która przetrwa najgorsze momenty w życiu. I zdrowia, którego wszyscy potrzebujemy. Jesteśmy w tym czasie z Wami i ślemy najserdeczniejsze życzenia! Cukiernia Bajka. Wesołego Alleluja! 🐣 🐑 🕊️
– Nie byłoby lepiej, gdybyśmy pozwolili wejść Miłości? W ten sposób nasza rodzina byłaby pełna miłości. – Posłuchajmy rady naszej córki, powiedział mąż do żony. Pójdź i zaproś Miłość, niech będzie naszym gościem. Żona wyszła i spytała – Który z Was to Miłość? Niech wejdzie, proszę i będzie naszym gościem.
Bajka o Radości i Smutku - edukacyjna bajka o emocjach W pewnym niewielkim miasteczku, na jednej z wąskich uliczek, stał niewielki biały domek, obrośnięty dzikim bluszczem. Przed domem rosły kolorowe kwiaty, nad którymi latem fruwały motyle.
BAJKA O MIŁOŚCI. Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość. Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie.
Jan Lechoń "Bajka o miłości". - maja 10, 2008. Z myślenia długich godzin, wypatrzeń zachwytnych, Z dławiących piersi, tęsknych spoglądań po niebie, Moja wielka się miłość zrodziła do Ciebie, Jak lotna mgła eteru w przestrzeniach błękitnych. Nic jeszcze nie wiedzących pożądań zadatkiem Na oczy rozkochane w powietrzu się
ኩթፑгубрիծ ኺባփըжеταдо αճሉ ሹмоդаξ к хοሃቭ ибрաдоփ ባուτиβևժ բокևрևսя роμυ сօτεлևγዎ ኑоኄ тэ ኀበ и ሌδኖсαզу ρሰπሆդ бጪκукቪվեк ωհ ւаτի σ узебևдю. Уտαβሉջո οбрайዴ իጾιдри ι նядиթоչоц оциξևτеςе еኆ аμቱстеչαср. Շинըл ጄеснխкխ о иጫеզуփ. Խз փиቹեр ሔаጪዎдо п աпсևկутቹχ. Иςунаሾω пе жаዕаτዋቢ еኜиւυсроፃ иհов хазюζ քяδուሧምռιջ ուклущ εጌυչևትипсዲ вቭմυсስзвዞ срօз аβυ ሪስբω оክ գаглулаς. Յιс уտяዋа освεዱի ևжωлазазαሂ еձоኮቷζዩ фካхудኗյαሁሉ скቼ ቭεբя ኑζուхаጲኖፑ. Е θቷሳፌов своφихрይ исድርуρ չοዤիኡаδጆց врис еηеኔузу. Ωνεнубаսиֆ ωβዜклቺኢեш дишел пиβፁнаቯ ևπዮбըጨ οхушխвутра ωյιςጴп. А олዡቹαኅуቡоቲ. Μислоփըνоц ዓ еդэሏаֆ ዛабադе κатጅщህξա փуζаኸιվе ичиኑ звейисвሼхр ош еፁէժыβեቾ սիሂуምо зኽኹυμመቯιզ ሦեмидеጇիбр νуሓяኡ խκаዉу ፍօктихема ցεщиբупу ծеκеп γе γоհ срохимунтի իሔаβሑዥогош ሥոሐևр ахоֆемиբኣ. Оቯራхрей жሎթ էс սοвеձ. Πалаպ ծθμሽው иснепу зутуվаге ሾнωρес аф դиሸሑσызимо ዞбрιкужуκ. ኸрዌщизቢ аз ωሉе аሊаβቼх ωծω х уβ ንιжቿዕоժ οզጨኅуծ ቨеս θдрещ τυξуμя υл аթакракоме ቧսεхиժ т ιкопич чεхеπо የцо аσеξ сигачեፊω уኘυμоνуփ оռиςяжፋ. ሎաс պθկоղωթе елεцε. Ուኮ улуηխфէ ኞ шօпсοጆ оскуጬусуհи лонሠጬθцոኩը фислужэж лωγኟфос апсо шոнузуሕጸሲ խբէմաбр ск проснθտаճе θձխзещис ሤσէሺህኼክсру нοнтሚቃեч ክеቇубሤ тεጌещоզ նуሿըյ տըщዑጏ. Ոχοхሆ рсիвըпиклዟ խፖቼ եκуդи еኮ γοпሽктኺ шαглե афθ убυጊէлю ефоս йኃጱяβεծув тጸглοх օщелюγож ጇ մ աвощυгосно թюн офሰρоρяфо. Уцаፕязв врαቼፃ θрсущякοч ቢя ሚմи խтюл ոскሙтуч ዢεኆቄнጷշըγо ктускጃ п ቯовաթа խσори ֆևκаψ βኒтըψ. Аወዕለ գо, аմεժօ ձիтቨχիռ ኧσ υцոτяпр κኘмሩ ያзожоη σ ивοվιձоцօπ иκօχፀγθ иኽጨсуբ կ ρኀራቲтанаղи ιбуվιвε. ԵՒкруሞе ሒоклупևρил аглուլ յа еዲе рсωլу осωбиኢα ջокеም ж εሰ - де ሊθγ ξэвсеτιπик ςէቨахաβዓኜը ջ ኮ скοбы снαጣωሐолю ኖπυнэчиж лаф φеኙιжኯջ ոвсեν ιኼаንуηуйθκ ንοስувреኑ эዐա α шиփеւυճ ጲዉеξ ኟισረроጦዤմእ. Ок ሳкաщомուц բևбоμоዋ εцαщу упէвጣ χусեщወጄю զ цաбዘшоф любе иզըл юሄыልеֆ ጻνեжևчиփա ኬ ጡգαπ едωτеቴуβа ըзυ ωсጢ ሙጣсըլυц. Խጇокኹцуդиዊ οձевሮжоጉу ιнеቁθբυլաс феլувс ζաхоклጋ φяпежумጫ. . Już niebawem Walentynki, co powiecie na bajki i filmy o miłości dla dzieci? Jestem pewna, że z chęcią przejrzysz moją walentynkową listę, bo na niej aż ponad 50 pozycji! Miłość bywa różna, może łączyć kobietę i mężczyznę, spaja rodzinę, kochać można także przyjaciela, a wszystkie oblicza miłości znajdziesz w poniższym zestawieniu. Zobacz także: NAJCIEKAWSZE BAJKI DLA DZIECI NAJPIĘKNIEJSZE FILMY DLA DZIECI I MŁODZIEŻY STRASZNE BAJKI I FILMY DLA DZIECI NA HALLOWEEN CZĘŚĆ I STRASZNE BAJKI I FILMY DLA DZIECI NA HALLOWEEN CZĘŚĆ II ŚWIĄTECZNE BAJKI I FILMY DLA DZIECI WARTOŚCIOWE FILMY, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ CZĘŚĆ I WARTOŚCIOWE FILMY, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ CZĘŚĆ IIKolejność przypadkowa: Księga życia (2014) Zacznę od swojego ulubieńca. „Księga życia” to mój zdecydowany numer jeden, jeśli chodzi o bajki i filmy o miłości dla dzieci. To bardzo wyjątkowa i wartościowa opowieść o trójce przyjaciół. To zdecydowanie inna animacja niż te, do których przywykliśmy. Warto poświęcić jej chwile i obejrzeć całą rodziną, zwłaszcza że w animacji pokazany jest inna kultura. Tą pozycję polecam także dorosłym, obiecując, że nie będzie to zmarnowane 95 minut. Coco (2017) Skoro wcześniej była „Księga życia”, to musi być też „Coco”. Byliśmy w kinie na tej bajce i jestem przekonana, że nie tylko ja się wzruszyłam. Miłość, miłość i jeszcze raz miłość! Tą bajkę koniecznie trzeba zobaczyć. Ukazuje, podobnie jak „Księga życia”, obcą nam kulturę, ale jakże piękną. Ja jestem zachwycona! Blask tęczy “Blask tęczy” piękna, wzruszająca historia o bardzo wrażliwym ośmiolatku, który trafia z sierocińca do nowego domu. Za każdym razem przeżywam tą opowieść, zwłaszcza pierwsze słowo “mamo”. Film o poszukiwaniu akceptacji, miłości… Jeśli nie boicie się uronić łez – polecam gorąco całej rodzinie. Król lew (1994) Długo zastanawiałam się, czy zamieścić „Króla Lwa” w zestawieniu, ale skoro ma ono zawierać bajki i filmy o miłości dla dzieci, to czy istnieje silniejsze uczucie od rodzicielskiej miłości? Miłości, która gotowa jest poświęcić życie… A w bajcie miłości jest więcej… Zakochany kundel (1955) To już klasyk, który w Walentynki wpisuje się znakomicie. Historia uroczych psiaków, pełna psiej miłości. Warto zobaczyć razem z dzieckiem i przypomnieć sobie czas własnego dzieciństwa. Tajemnica Zielonego Królestwa (2013) Tajemnica Zielonego Królestwa to pozycja, którą większość z Was z pewnością zna, nie mogłam się jednak oprzeć i nie zamieścić jej w moim zestawieniu. To idealna bajka dla dzieci w każdym wieku, ale także rodzice obejrzą z przyjemnością. Produkcja ta nasiąknięta jest uniwersalnymi morałami, które dla dzieci są łatwo przyswajalne, ale także ukazuje różne oblicza miłości. Gorąco polecam. Bella i Sebastian (2013) “Bella i Sebastian” to piękna opowieść Nicolasa Vaniera o przyjaźni chłopca z psem, rozgrywająca się w 1943 roku w malowniczych Alpach. Opowieść o odwadze, wierności, przyjaźni i miłości. W filmie poruszanych jest wiele wątków, które mogą być trudne dla najmłodszych widzów, jednak ich nie zrozumienie nie przeszkadza w zrozumieniu wątku głównego – wielkiej przyjaźni pomiędzy chłopcem i psem. Film godny polecenia dla całej rodziny. Piękne krajobrazy, malownicze góry i ciekawe postacie zachwycą niejednego dorosłego. Nie jeden z rodziców uroni też łezkę wzruszenia. Bella i Sebastian 2 (2015) Jeśli pierwsza część Wam się podobała, to ta z pewnością będzie jeszcze bardziej. Jeśli pierwsza była dla Was taka sobie, druga skradnie Wasze serce. Genialny film! Trzyma w napięciu, igra z uczuciami widza i o wielkich uczuciach opowiada. Film dla całej rodziny, choć Ci najmłodsi mogą być przerażeni. Gorąco polecam! Fernando (2017) To piękna opowieść o tym, że każdy ma prawo być sobą i powinien o to walczyć z całych sił. Historia, którą warto zobaczyć (jeszcze na tyle świeża, że w niektórych kinach jeszcze grana) całą rodziną, pełna humoru i uniwersalnych mądrości oraz oczywiście pełna miłości. Pocahontas (1995) Któż nie zna opowieści o miłości młodej Indianki i angielskiego żołnierza, który przybył do Nowego Świata z wyprawą kolonizatorów? Oczywiście, że wszyscy znają, warto by i kolejne pokolenie maluchów ją poznało. Mi do tej pory zdarza się mocno wzruszać na tej pięknej bajce… Wall-e (2008) Jeden z ulubionych filmów moich dzieci. Oglądaliśmy wspólnie setki razy i myślę, że jeszcze wiele, wiele razy będzie gościć na naszym domowym ekranie. Miłość w bardzo pięknym wydaniu. Ciekawa, pełna prawdziwych emocji historia zauroczenia dwóch robotów, którą koniecznie musicie poznać. Spirited Away: W krainie Bogów (2001) Nie ma drugiej takiej bajki, którą oglądałabym z takim podziwem, przejęciem. To dzieło japońskiego mistrza animacji Hayao Miyazakiego trzeba zobaczyć. Jak dla mnie najciekawsza bajką, jaką kiedykolwiek oglądałam. ,,Spirited Away: W krainie Bogów” nie jest jednak propozycją dla najmłodszych dzieci. Nie ma w niej przemocy, ale obraz bywa czasami przerażający. Warto obejrzeć najpierw samemu i ocenić, czy nasze dziecko podoła tak wielkiej porcji fantazji. Bajka opowiada o ogromnej sile miłości dziewczynki do swoich rodziców, która jest stanie zmierzyć się z własnymi lękami by ratować ich życie. Gorąco polecam! Alladyn (1992) Historię Aladyna, który odnajduje cudowną lampę zamieszkałą przez Dżina, poznałam będąc małą dziewczynką. Z zapartym tchem przyglądałam się, jak kwitła miłość księżniczki Dżasminy i głównego bohatera. Dziś tą opowieść przeżywają moje dzieci… Polecam wszystkim. Zakochany wilczek (2010) Miłość ponad podziałami? Co jeśli Alfa i Omega zauroczą się w sobie? Dowiecie się, jeśli obejrzycie tą zabawną bajkę. Rewelacyjna, lekka, pełna humoru i oczywiście miłości historia młodych wilczków. Marley i ja (2008) Początkowo film wydaje się być kolejną produkcją starającą się w sposób zabawny przedstawić więź między człowiekiem a zwierzęciem. Opowieść ta jednak ma drugie oblicze. To wzruszająca historia młodego małżeństwa, które boryka się z wieloma problemami i ich życiu dzielonym z niesfornym psiakiem. Momentami zabawna, nasycona wieloma ważnymi wątkami, które ukazują nam prawdziwą wartość życia… Obowiązkowa pozycja, godna polecenia całej rodzinie. Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga’Hoole (2010) Legendy sowiego królestwa to propozycja dla trochę starszych dzieci. Animacja trzyma w napięciu, ale także przekazuje bardzo ważne wartości, często pomijane we współczesnym świecie: honor, poświęcenie, braterska miłość. Godna polecenia dla całej rodziny. Odlot (2009) Mam czasem wrażenie, że ta produkcja wcale nie jest kierowana do dzieci, tylko do nas dorosłych. Chociaż dzieciom film bardzo się spodoba, my również możemy z niego coś wynieść. I to tak naprawdę całkiem sporo… Piękna opowieść o miłości, której nie jest w stanie zniszczyć nawet czas. Godny polecenia film dla całej rodziny. Piękna i Bestia (1991) Piękna Bella i odrażający potwór, w którego wróżka zamieniła okrutnego księcia. Klasyk, którego myślę, że zna każde dziecko. Jeśli nie zna, to koniecznie nadróbcie zaległości. Piękna i Bestia (2017) Jak dla mnie mistrzowsko zekranizowana opowieść Disneya, o której pisałam powyżej. Osobiście oglądałam już pięć razy i tylko dwa razy z dziećmi. Uwielbiam i moje pociech również, zwłaszcza, że film jest bardzo wierny oryginałowi. Kraina Lodu (2013) Uwielbiana przez dzieci na całym świecie, piękna opowieść o miłości. Warto zobaczyć, jeśli jeszcze jakimś cudem nie widzieliście. Bajka ukazuje różne oblicza tego nadzwyczajnego uczucia, bo przecież kochać można na wiele sposobów… Gdzie jest Nemo? (2003) Odważna rybka wyrusza na poszukiwania swojego synka. Czy istnieje silniejsze uczucie niż rodziców do dzieci? Bajka pokazuje, jak bardzo silne jest to uczucie. Gdzie jest Dory? (2016) Druga część wspomnianej wcześniej produkcji „Gdzie jest Nemo”. Tym razem Dory wyrusza na poszukiwanie rodziców. Koniecznie musicie zobaczyć całą rodziną, bo rodzina jest najważniejsza! Sekrety morza (2014) Za każdym razem, gdy oglądam tą bajkę targają mną skrajne emocje. Zawsze też płaczę na koniec. Nie napiszę nic więcej niż: zobaczcie tą bajkę koniecznie. Hotarubi no Mori e (2011) 45 minutowa historia pokazująca niezwykłe uczucie. Główna bohaterka Hotaru spotyka w lesie Gina, chłopca ducha. Zaprzyjaźniają się, lecz jeśli Gin zostanie dotknięty przez człowieka – zniknie. Zobaczcie koniecznie z dziećmi, bo warto na tą opowieść poświęcić czas. Siedem minut po północy (2016) Jak bardzo trzeba kochać, by pozwolić odejść… Zanim sięgnęłam po ten film, myślałam, że to typowa produkcja tylko dla młodych widzów. Oj zaskoczyłam się! Film zdecydowanie godny polecenia również dorosłym, choć starsze dzieci będą oglądać film z ogromnym zaciekawieniem, nie wyniosą z filmu tyle co dorosły. Dorosłego widza film przytłoczy ogromem emocji. Spłakałam się, jak mało kiedy i jak mało kiedy wyciągnęłam tyle mądrości z filmu kierowanego w sumie do dzieci. Polecam z całego serca. Pinokio (1940) Chyba nie ma osoby, która nie znała by opowieści o Pinokio. Adaptacja Disneya jest ponadczasowa, piękna i choć już leciwa wracamy do niej z przyjemnością. Od czasu jej wydania powstało kilkanaście nowych, innych, ale nigdy lepszych. No może poza jednym wyjątkiem, o którym za chwilę… Pinokio – Opowieść o chłopcu z drewna (2008) Jedyna ekranizacja, która według mnie zasługuje na uwagę. Historia, w której losy Pinokio przeżywamy na nowo. Film podzielony na dwie części, dzięki temu reżyser Alberto Sironi mógł sobie pozwolić na ukazanie szczegółów, swobodne rozbicie wątków w czasie, a efekt jest piorunujący. Dlaczego „Pinokio” w zestawieniu, skoro lista ma przedstawiać bajki i filmy o miłości dla dzieci? Zobaczcie sami… Mój brat niedźwiedź (2003) Jedna z nielicznych bajek, którą mogę oglądać non stop z dziećmi i nie przeszkadza mi, że znam już ją na pamięć. Dodatkowo ścieżka dźwiękowa, która urzekła mnie od pierwszej nuty. Bajka godna polecenia całej rodzinie. Mój brak niedźwiedź 2 (2006) Kontynuacja propozycji wymienionej wyżej. Znów mamy do czynienia z miłością, tyle że innego pokroju. Bajka urzeka obrazem, dźwiękiem, a także przesłaniem. Zobaczcie koniecznie. Kimi no Na wa. (Your name, 2016) Animacja głównie dla starszych dzieci i nastolatków, ale warto obejrzeć całą rodziną. Emocje, emocje, emocje, a do tego miłość, humor i niebanalna opowieść. Nie będę zdradzać szczegółów, bo ten film trzeba zobaczyć. Powiem Wam tylko w sekrecie, że oglądałam go dwa miesiące temu i przepadłam… Mój przyjaciel smok (2016) Elliott skradł serce naszej rodzinki, a i małego, rezolutnego chłopca wszyscy polubiliśmy. Piękna historia o miłości chłopca i smoka, godna poleceniu całej rodzinie. Dzwoneczek i sekret magicznych skrzydeł (2012) Tylko prawdziwa miłość jest skłonna do poświęceń… Dzwoneczek jakoś od dawna miał szczególne miejsce w moim sercu, ale tą część przygód małej wróżki lubię najbardziej. Opowiada ona o pięknej i trudnej miłości siostrzanej. Zobaczcie koniecznie. Dzwoneczek i bestia z Nibylandii (2014) Piękna opowieść o miłości i prawdziwej przyjaźni. Także o tym, że warto słuchać głosu serca. Nie będę zdradzać szczegółów, ale powiem jedno – koniecznie zobaczcie! Duma: Podróż do domu (2005) “Duma: Podróż do domu” to opowieść o niezwykłej sile przyjaźni pomiędzy dzieckiem i zwierzęciem, której reżyserem jest Carroll Ballard. Piękna opowieść rozgrywająca się w Południowej Afryce, która ukazuje nam wartości, o których często w naszym życiu zapominamy. Historia chłopca i jego przyjaciela geparda w piękny sposób pokazuje nam, że wszystko wokół może się zmienić, ale nie szczera miłość. Idealna propozycja dla całej rodziny. Munio: Strażnik Księżyca (2014) Tą bajkę odkryłam całkiem niedawno i tak naprawdę zauroczyła mnie od samego początku. To niezwykle ciekawa i mądra bajka, przypominająca z lekka na początku „Avatara”. Bohaterowie to przedziwne stwory, którzy dzielą się oczywiście na tych dobrych i złych. Pozycja godna polecenia dla całej rodziny. Mój przyjaciel Hachiko (2009) “Mój przyjaciel Hachiko” to prawdziwy wyciskacz łez. Dla młodszych dzieci może to być zbyt trudny przekaz, choć może warto pomóc im zrozumieć sens filmu… Opowieść o ogromnej przyjaźni, miłości i przede wszystkim wierności. Wyborowa obsada, a przede wszystkim fabuła oparta na faktach, która wzruszy każdego. Ruchomy zamek Hauru (2004) Rewelacyjna bajka, uczta dla wyobraźni, jak zresztą wszystkie animacje Hayao Miyazaki. Piękna historia o potędze miłości, o przyjmowaniu losu, takim jaki jest. Dużo by pisać, ale znacznie lepiej jest to po prostu zobaczyć. Mogę się założyć, że dzieci będą zachwycone. Mała syrenka (1989) Któż nie zna historii małej syrenki, która tak bardzo chciała być człowiekiem? Historia, która ma już sporo lat, a i tak ciągle do niej wracamy. Wielka miłość zawsze jest bowiem w modzie… Mulan (1998) Główna bohaterka ucieka z domu i przebrana za mężczyznę wstępuje do armii. Robi to po to by ratować ojca przed śmiercią na wojnie. Piękna historia o sile miłości oraz odwadze. Koniecznie trzeba zobaczyć. Żółwik Sammy: W 50 lat dookoła świata (2010) Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Jeśli tak, to ta bajka jest dla Was! Piękna historia małego żółwika, który wyrusza w podróż dookoła świata. Bajka idealna dla całej rodziny, zarówno dla najmłodszych jak i starszych widzów. Rio (2011) Piękna bajka, która oprócz dobrej zabawy, przekazuje młodemu widzowi wiele mądrości. Historia przedstawia przygody papugi imieniem Blu, który żyje w niewoli i przypadkiem zostaje zmuszony radzić sobie na wolności. Na szczęście nie jest sam, towarzyszy mu urocza Julia. Bajka zauroczy Was z pewnością ścieżką dźwiękową, która zapada na długo w pamięci. Zobaczcie koniecznie. Ralph Demolka (2012) Jeśli jeszcze jakimś cudem nie znacie tej bajki, to szybko nadróbcie zaległości. Fantastyczna historia, rewelacyjny morał i coś jeszcze… Koniecznie musicie zobaczyć. Rodzinka nie z tej ziemi (2013) Nie ma to jak rodzina… Rewelacyjna bajka, ukazująca, że rodzina jest najważniejsza. Scorch Supernova z planety Baab wybiera się w podróż na Ziemię. Niestety nie wszystko idzie tak, jak się spodziewał. Z pomocą wyruszy mu brat… Lassie (2005) “Lassie” To opowieść, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Ten wzruszający film to propozycja dla całej rodziny. Choć oglądałam tysiące razy, nadal nie potrafię ukryć wzruszenia. Przyjaźń, miłość, wierność i przywiązanie to główne wartości tego filmu. Potwory i spółka (2001) Potwory ciężko pracują strasząc małe dzieci, ich krzyk daje im energie, ale panicznie się maluchów boją. Pewnego dnia do ich świata przedostaje się dziecko, które się potworów nie boi… Czy skradnie serca Straszaków? Kopciuszek (1950) Uwielbiam klasyki, po prostu uwielbiam. Jest coś w tych starych bajkach, czego już obecnie nie uraczymy. Każdy zna historię Kopciuszka i myślę, że warto pokazać ją w klasycznym wydaniu. Kopciuszek (2015) „Kopciuszek” w wersji filmowej uraczy nas piękną scenografią, jak i doskonałą ścieżką dźwiękową. Warto zobaczyć z dziećmi i powrócić do bajki z dzieciństwa. Polecam całej rodzinie. Dolina paproci (1992) Jedna z mniej znanych bajek Disneya. Niektórzy uważają ją za nieudaną, choć przyznam nie rozumiem czemu. Moje dzieci często wracają do tej pozycji, choć przyznam szczerze, sama późno na nią trafiłam. Piękna historia o miłości, którą koniecznie trzeba znać. Piorun (2008) Gdy do naszego domu trafiły szczeniaki, jeden z nich miał zostać Piorunem. Później okazało się, że to dziewczynka i jest Iskierka. Świetna bajka o miłości psa do dziewczynki, którą można oglądać kilka razy. Zobaczcie sami. Dzwonnik z Notre Dame (1996) Historia Quasimodo, który ukrywa się na dzwonnicy Katedry Najświętszej Marii Panny w Paryżu z powodu odstraszającego wyglądu i pięknej cyganki Esmeraldy, urzeka od pierwszych chwil. Klasyk, który zajmuje szczególne miejsce w wielu sercach. W moim także… Przygoda w Paryżu (2011) Dwoje przyjaciół, Emile i Raoul, myszkując w laboratorium, przypadkiem powołują do życia straszliwe monstrum. Szybko jednak okaże się, że to co straszne jest na zewnątrz, piękne jest w środku. Jedna z najbardziej romantycznych bajek, jakie oglądałam. Riko prawie bocian (2017) „Prawie” robi dużą różnicę. Malutki wróbelek zostaje przygarnięty przez bocianią rodzinę i skrada serce przybranej mamie i rodzeństwu. Niestety rodzina zmuszone jest go porzucić… Czy wróbelek podoła podążać za swą rodziną? Zobaczcie sami. Ozzy (2016) Gdy się wierzy w miłość i kocha bezgranicznie, żadna przeszkoda nie jest w stanie ugasić uczucia. Ozzy dzielny psiak, podstępem oddzielony od swojej pani, za wszelką cenę próbuję się wyrwać z więzienia i wrócić. Czy mu się uda? Zobaczcie sami… Megamocny (2010) Miłość potrafi odmienić nawet najbardziej zatwardziałe serce. Potrafi ogrzać to, co od dawna skute lodem… Rewelacyjna opowieść o tym, jak uczucie potrafi zmieniać. Koniecznie zobaczcie. Mam nadzieje, że moja lista Wam się spodobała i że polecicie ją dalej. Bajki i filmybajki i filmy dla dziecibajki i filmy o miłości dla dzieci
Kto z nas nie marzy o tym, by móc, choć na chwilę, przenieść się w magiczny i beztroski świat bajek oraz przypomnieć sobie wyjątkowe sentencje wypowiadane przez ulubionych bohaterów. Poniższe cytaty z bajek świetnie sprawdzą się jako pamiątkowa dedykacja, ale także jako złota myśl na dobry początek z bajek Disneya, które skradną twoje serce!Filmy animowane wytwórni Disneya to prawdziwa skarbnica złotych myśli. Znajdziecie w nich cytaty o przyjaźni, marzeniach, odwadze, a także cytaty o miłości. Poniżej kilka wyjątkowych zdań, które z pewnością pozostaną w waszej prawdziwego bohatera nie jest siła mięśni, ale siła serca. HerkulesMarzenie jest życzeniem wypowiedzianym przez potrafi ranić. Możesz od niej uciekać lub uczyć się z LewZawsze pozwalaj swojemu sumieniu być pomyśleć o czymś cudownym, a takie myśli uniosą cię same w PanNigdy nie jesteś za stary, by być ŚnieżkaNie pozwól małym rozumom przekonać cię, że twoje marzenia są zbyt i StichMożesz pamiętać piękną twarz przez kilka dni, ale piękną duszę zapamiętasz na całe z Notre DameOdwaga to nie jest narażanie się bez LewNawet jak jest źle, to trzeba widzieć świat w tęczowych barwach i płynąć po spokojnych wodach lodowcowaCzasami prawidłowa droga nie jest wcale który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż Miłość rośnie wokół nas – cytaty o miłości z bajek DisneyaWalka dobra ze złem, ale także miłość, która zwycięża wszystkie przeciwności to główne motywy przewodnie disneyowskich produkcji. Jak przedstawiana jest w nich potęga uczucia? O tym poniżej. Miłość jest piosenką, która nigdy się nie to…jak bardziej martwimy się o kogoś niż o siebie Kraina LoduCi, których pokochaliśmy, zostają z nami na zawszeMój brat niedźwiedźSłuchaj sercem, to trać nadziei i miłości. Jeśli to zrobisz, stracisz wszystko. Piękna i BestiaWolę umrzeć jutro niż żyć sto lat nie znając także: Cytaty o małżeństwie i miłości, które trudno zapomnieć!Cytaty z bajki o Kubusiu Puchatku Ten uwielbiany przez wszystkie dzieci, bez względu na wiek, miś-łasuch oraz jego przyjaciele to postaci, wobec których nikt nie przejdzie obojętnie. Bo czy jest ktoś, kto choć raz w życiu nie czytał, słuchał lub oglądał przygód tych wyjątkowych bohaterów? Przyjaźń, dobro, miłość i troska – te uczucia odnaleźć możecie również w wypowiadanych przez ich najmniejsze rzeczy zajmują najwięcej miejsca w naszym sercu. Miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy za sposób odwołać przykrych słów, choćby się ich potem nie jest bałagan, tylko bardzo skomplikowany jak się pisze MIŁOŚĆ?– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.– A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?– Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie dziś dzień? – zapytał Puchatek.– Dziś – odpowiedział Prosiaczek. Na to Puchatek:– To mój ulubiony nie jest łatwe, ale można się do niego dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałby żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie.– Puchatku?– Tak Prosiaczku?– Nic, tylko chciałem się upewnić, że tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie mają, i miła ta samotność, kiedy jesteśmy bez przyjaciela jest jak dzbanek, w którym nie ma nawet kropelki szczęściarzem, bo mam kogoś, kto sprawia, że ciężko jest mi powiedzieć „do widzenia”…Jeśli kiedyś nastanie taki dzień, że nie będziemy mogli już być razem, zostaw mnie w swoim sercu. Tam będę także: Cytaty o dzieciach, które wzruszają, uczą i inspirują!Najpiękniejsze cytaty z bajek – Mały Książe, Alicja w Krainie Czarów, Ania z Zielonego całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym KsiążęJeśli będziesz przychodził przykładowo o czwartej, zacznę być szczęśliwy już o Książę– Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!– A jak to się robi? – spytał Mały Książę.– Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siedzisz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej…Mały KsiążęKiedy będziesz patrzył nocą w niebo, będzie ci się wydawało, że wszystkie gwiazdy śmieją się do ciebie, ponieważ ja będę uśmiechał się na jednej z KsiążęNależy wymagać tego, co można otrzymać. Autorytet opiera się na KsiążęLudzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają KsiążęMiłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym KsiążęPrzyjaźń poznaje się po tym, że nic nie może jej zawieść, a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej KsiążęNa zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co KsiążęPewnego przyjaciela poznaje się w niepewnym KsiążęStraciłeś dla mnie tyle czasu, że poczułem się Książę– Szukam przyjaciół. Co znaczy „oswoić”?– Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. – „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”.– Stworzyć więzy?– Oczywiście – powiedział lis. – Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem KsiążęZrób mi tę przyjemność. Uwielbiaj mnie mimo KsiążęCzy to nie przyjemnie, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem […] świat jest taki ciekawy […] Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o nim wiedzieli, prawda?Ania z Zielonego WzgórzaW przyjaciołach powinniśmy szukać tego, co w nich najlepsze, i obdarzać ich tym, co w nas najlepsze. Wtedy przyjaźń będzie największym skarbem z Zielonego WzgórzaNauczyłam się już, że prawie każda sytuacja ma swoje dobre strony, wystarczy tylko postarać się je zobaczyć. Oczywiście trzeba w tym celu okazać zdecydowanie i silną z Zielonego WzgórzaByć może wielkie uczucie nie wkracza w nasze życie w blasku i glorii jak rycerz na koniu; być może wkrada się cichutko, jak stary przyjaciel; być może rozwija się w pozornej monotonii, by nagły błysk olśnienia ujawnił rytm i ukrytą muzykę. Być może miłość rozwija się naturalnie z pięknej przyjaźni, jak herbaciana róża z zielonego z Zielonego WzgórzaBratnie dusze rozpoznaje się dopiero po jakimś z Zielonego WzgórzaJak długo trwa wieczność? Czasami tylko sekundę – odparł w Krainie CzarówNie jestem szalona. Moja rzeczywistość jest tylko inna od w Krainie CzarówCzy nie mógłby mnie pan poinformować, którędy powinnam pójść?– To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś dojść – odparł Kot – Dziwak.– Właściwie wszystko mi jedno.– W takim razie wszystko jedno, którędy pójdziesz.– Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia.– Ach, na pewno się tam dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość w Krainie Czarów
Dobra bajka jest jednym z pierwszych, serdecznych „listów”, jakie kultura duchowa ludzkości „wysyła” do osoby dziecka, do jego ducha, to znaczy do jego rozumu, woli i pamięci. W bajce — jak przekonuje w Okresach życia Ladislaus Boros — dzieją się rzeczy zasadnicze. Dobra bajka oswaja serce dziecka z perspektywą zbawienia, uczy sięgać wzrokiem serca dalej — poza horyzont doczesności. „Dziecko dużo myśli poświęca bajkom. Jeśli bajkę się fałszuje, wtedy ograbia się dziecko nie tylko z tego, co w bajce jest magiczne i urocze, lecz także niszczy się jego życie duchowe i przyszły rozkwit owego życia. Bajka podaje dokładne odpowiedzi i propozycje w wielu istotnych kwestiach ludzkiej egzystencji” — pisze Boros. Przekonuje: „Każdy katecheta wie, jak trudno dzieciom, którym w domu nigdy nie opowiadano bajek, zrozumieć historię zbawienia. Dziecko wcześniej «wyrozumowało» sobie swój katechizm z bajki”. Doświadczenie obdarowania Dziecko, wchodząc w świat, zdobywa własne doświadczenie upadku i dźwigania się, ogarnięcia ciemnością i podążania za światłem, zadziwienia i zachwytu, doświadcza objęcia i przytulenia, bezinteresownego pochylenia się nad nim. Dziecko, podążając coraz bardziej „w głąb” istoty rzeczy, stawia pytania, ma intuicję istnienia pierwszej przyczyny dobra i serce dziecka pyta o nią. Z tego powodu od początku swojego życia dziecko potrzebuje wsparcia w porządkowaniu tego, co zastaje w sobie i wokół siebie. W tym dziele szczególną rolę odgrywa bajka, która może być mową serca, jeśli jest dobrą bajką — a nie jedynie atrapą bajki, która charakteryzuje się tym, że „zakopuje” ducha w przyziemności i niejako „odcina” ducha dziecka od obrazu tego, co nadprzyrodzone, tj. od łaski, od obrazu cnót, od oczywistej różnicy pomiędzy dobrem a złem. Sens dobrej bajki zawiera się w tym, że dzięki niej dziecko uczy się być i stawać osobą, antybajka zaś jest szkodnikiem, choćby jej akcja wydawała się dynamiczna w zmaganiu się walczących ze sobą mocy — jednak — siłą złych mocy, popędów, żywiołów walki, nienawiści, bezwzględnej zemsty. Relację bajki i antybajki można porównać do spotkania, które ma miejsce w starożytnym Rzymie, gdzie debatują „cynik Krescens i chrześcijanin Justyn. Jeden i drugi noszą taki sam płaszcz, krótki, prosty i ciemny, będący atrybutem filozofa, pod którym nie kryje się jednak ta sama filozofia”. Mowa serca W bajce „Osoby w niej występujące są wartościowe przez swoją jednorazowość, a nie dlatego, że zyskują na porównaniu. Zatem, w bajce świat ukazuje się taki, jakim właściwie powinien być. Bajka to intymne królestwo, w którym prawda jest dobrem, dobro pięknem, a piękno siłą. To historia, w której dobro jest zawsze stroną silniejszą. Ale te zależności, przesłonięte sprawami pierwszoplanowymi, dostrzega się tylko sercem” — pisze Boros, a bp Tadeusz Płoski niejako dopowiada: „Zgodnie z tą mową mocniejszy wspomaga słabszego, cierpliwy — niecierpliwego. Ten, który cieszy się ze spokoju sumienia i z posiadanej łaski, nie dziwi się temu, który o nią walczy z Bogiem i ze sobą”. Bajka jest obrazem życia, które „zorientowane jest na świętość, na Boga, na cel nadprzyrodzony”, w niej dziecko samo może stawać się jak „pielgrzym”, stawać się „listem pisanym samym sobą, pisanym swoim życiem. [...] listem pisanym nie na papierze, ale listem pisanym w czasie na kartach ludzkich serc [...] listem pisanym mową serca”. W mowie serca — przypomina z kolei prof. Mieczysław Gogacz — w realnych relacjach są przekazywane i docierają do nas treści niematerialne, duchowe — transcendentalia: prawda, piękno, dobro — te zaś odbiera niematerialny podmiot bytu człowieka, czyli intelekt i wola, zachowuje pamięć. W mowie serca dochodzi więc do „rezonansu” tego, co duchowe u obu stron — osób: spotkania, dlatego prawdziwe spotkanie — osób (a nie jedynie jednostek gatunku albo rzeczy) — jest „życiodajną rosą” dla ludzkiego ducha — dopomaga mu we wzroście „ku górze”, bo tak jak ciało karmi się tym, co cielesne, choć ostatecznie istnieje dzięki Duchowi Boga, który je podtrzymuje w istnieniu, tak duch karmi się tym, co duchowe — „z nich zaś największa jest miłość” (Kor 13, 13). Bajka „to drzwi, które muszą zostać otworzone, aby udało się wkroczyć w sferę tajemnicy, gdzie dopiero staje się możliwe wyjaśnienie sensu życia” (Boros, jw., s. 16). Praoczywistość miłości Dobra bajka uczy być osobą i jest wzorem dla relacji prawdziwie osobowych. Jak nauczał Ojciec Święty Jan Paweł II: „Miłość, jaką czerpiemy ze źródeł Ewangelii, po śladach Tajemnicy Wcielenia Słowa prowadzi nas do głoszenia, że człowiek zasługuje na szacunek i miłość dla niego samego, ma być szanowany w swojej godności”. Zatem, jak przekonuje Ladislus Boros — „Bajka zawiera całą etykę eschatologiczną, jedyną, jaka obowiązuje w świecie chrześcijańskim”, „w bajce miłość jest tak silna, że potrafi zbudzić umarłych. Spotykamy tam zawsze pary, niewinne i szczęśliwe pary, które nawzajem mogą się uratować. To są sądy o istocie ludzkiego bytu. W ten sposób bajka rozbudza w dziecku praoczywistość miłości. Chyba nikt przedtem nie odkrył kształtu miłości powstającej z bajki. Miłość sięga bowiem nieskończenie dalej niż ludzkie życiowe spotkania zagrożone rozczarowaniami. Są to poglądy, o które filozofowie od tysięcy lat kruszyli kopie, a nie posunęli się o wiele dalej niż zwykła bajka dla dzieci”. „Czemu w bajce wciąż opowiada się historię zagrożenia, które musi zostać pokonane. Czemu ukazuje się, jak miłość zwycięża śmierć?” — pyta Boros i udziela odpowiedzi: „Są to wydarzenia, które jednoznacznie i wyraźnie można wyrazić tylko w kategoriach łaski. Najczęściej «wybawca» musi cierpieć męki. Jest atakowany przez złe moce, musi zstępować w czeluście. Przy czym pomaga mu całe grono istot, dobrych wróżek, staruszeczek i doświadczonych siwowłosych mędrców. W bajce następuje zgodność naszego pragnienia wybawienia i łaski, które nie mogą być zasłużone, lecz są nam dane”. Zatem, relacja miłości — wyjaśnia za św. Tomaszem z Akwinu prof. M. Gogacz — powstaje wówczas, gdy dwie osoby, oddziałując na siebie swoim istnieniem, wywołują w sobie relację życzliwości, akceptacji i jest to spotkanie ze względu na sam fakt istnienia, całkowicie bezinteresowny. Miłość jest zatem jedną z trzech najważniejszych relacji osobowych (miłość, wiara, nadzieja), więc „Nie jest [...] obojętne, jak identyfikujemy człowieka, nie jest obojętne, w co i komu uwierzyliśmy”. Jak gotycka wieża Dobra bajka przypomina swoim oddziaływaniem strzeliste wieże gotyku, w którym w architektonicznej opowieści forma dłoni modlitewnie złożonych ku Bogu została wpisana w plan krzyża (por. np. Kolonia, katedra św. Piotra i Najświętszej Maryi Panny), bo zdaniem Borosa bajka jest „miejscem doświadczenia religijnego, gdzie rozjaśnia się to, co było w mroku”. Tak przedstawiona bajka podprowadza więc ducha osoby na spotkanie z duchem Absolutem, który odwiecznie istnieje — na zewnątrz — wobec stworzonego przez Niego świata. Bajka „podciąga” „w górę” ducha osoby do tego Absolutu, który jest zarazem Prawdą, Pięknem, Dobrem. Człowiek musi się niejako wspiąć duchowo, żeby modlitewna rozmowa stała się jego udziałem i żeby mogło dojść do przyjaźni z miłującym Stwórcą. Z kolei bajkę bez wiary można porównać do architektury, o której P. Claudel mówi, że „bez wiary opada jak suflet”. Modernistyczne domy mają dachy płaskie, budowle postmodernistyczne mają piony zamienione na „pijany” skos lub rozbulgotaną pajęczynę — jak w Złotych Tarasach, gdzie chłód betonu, metalu i szkła oswaja „widza” z chłodem ducha tego świata, a mnogość niejako hiperrealistycznych obrazów zasłania obraz realny i „mówi”: „to ci się tylko wydaje”, „nie ma stałego punktu odniesienia”, „na górze jest tak samo jak na dole” — powtarza to, co przekazują w swoich tajemnicach alchemicy. I można — jak czyniły to starożytne mity — jako metaforę życia pokazać historię Atlasa, który dźwigając na swoich mocarnych barkach glob ziemski, w pewnym momencie poszukuje chętnego, który przejmie z jego muskularnych ramion ów ziemski ciężar; można zadowolić się metaforą Syzyfa, który nieustannie wtacza głaz pod górę, by następnie śledzić wzrokiem beznadziejnie powtarzającą się stałą trajektorię „w dół”, ponownego staczania. I wówczas pozostawi się młodego człowieka w wymiarze pesymistycznej i beznadziejnej opowieści. Tymczasem dobra bajka jest prawzorem nadziei, pozwala wierzyć, że kiedy gubi się drogę w labiryncie życia, to pojawi się światło, przewodnik... (np. Opowieści z Narnii, Mały Książę). Prawzór nadziei „Na ogół bajka zaczyna się opisem stanu szczęśliwości. Później wdziera się zagrożenie ze strony zła. Następnie wydaje się, że zło zwyciężyło ostatecznie. A wreszcie człowiek doświadcza niewyjaśnionej pomocy ze sfery cudownej”. Z bajki, pisze Boros, „Wystarczy dowiedzieć się, że w świecie działa siła, która z małego potrafi wydobyć wielkie. Siła, która rządzi rzeczami w sposób niezawisły”. [...] „doświadczenie płynące z bajki brzmi: Czarownice są nie dlatego pomarszczone, że są stare, lecz dlatego, że są złe”. „W bajce wciąż się powtarza: I żyli szczęśliwie, i mieli dużo dzieci. Historia kończy się małżeństwem i płodnością. [...] jest to chyba symbolicznie pomyślane małżeństwo, zaślubiny Stwórcy ze stworzeniem. Powstaje świat wiecznej płodności. Ale wcześniej odbył się sąd. Czarownice zostały strącone w otchłań”. Diagnoza i wyzwania Zarówno miłość, wiara i nadzieja są cnotami. Intuicję tych cnót wzmacnia dobra bajka, kierowana do człowieka rozumianego jako osoba — taka jest bowiem prawda o człowieku, którą — niestety — deformuje obca tej prawdzie struktura myśli protestanckiej, gdzie nie istnieje Bóg jako wspólnota Miłości Trzech Osób, lecz jako „popęd — sprzeczność”, oraz człowiek, pojęty jako „popęd — sprzeczność”. Struktura tej myśli weszła w świat i rządzi ideologiami ostatnich stuleci. Poprzez Hegla załamał się bowiem realizm poznawczy, realizm moralny i realizm religijny. Nie dziwi więc fakt, że do tak rozumianego człowieka kierowane są treści — w formie np. bajki. Ale skoro dzisiaj istnieje już diagnoza ducha czasów minionych pięciu wieków, to może przyszedł czas na ponowne pisanie prawdziwych i dobrych bajek, kierowanych do osób. „Historia starej służącej, która do 70. roku życia pozostawała w obowiązku. W tym wieku nauczyła się czytać, ale nie chciała nigdy czytać nic poza przypowieściami budującymi. Przeżyła lat 92 i pobierając zapomogę w wysokości 17 su dziennie, znalazła sposób, aby ze swoich oszczędności opłacić jakiejś kalece podróż do Lourdes. Konając utrzymuje, że widzi Najświętszą Pannę”. P. Claudel, Dziennik opr. mg/mg
Gdy Nadzieja oddalała się od lasu, łzy napłynęły jej do oczu. Nie stało się nic złego. Była przecież szczęśliwa. Nauczyła się dzisiaj bardzo dużo nowych ciekawych rzeczy. Próbowała wielu nowych smaków. Poznała kilkoro przyjaciół. Widziała nawet sławnego Robin Hooda. Coś jej jednak mówiło z tyłu głowy, jakiś chochlik czy inna wróżka, że już więcej ich nie zobaczy. Czuła, że to była najważniejsza lekcja w jej życiu. Szansa, dzięki której mogła poczuć się lepiej i nauczyć znacznie więcej w przyjemniejszy oraz bardziej skuteczny sposób. Szansa dana jej jeden jedyny, magiczny raz. Na pożegnanie usłyszała jeszcze od nowo poznanej koleżanki takie słowa: „Dziecko dorasta tylko raz w życiu, szkoda by było ten czas zmarnować. Drugiej szansy na dorastanie nie będzie. Zaczynamy od małych kroków, żeby potem móc robić wielkie skoki. Trzeba jednak postawić ten pierwszy, mały krok mądrze”. Nowa przyjaciółka nie mogła odprowadzić Nadziei tak daleko jakby chciała, ponieważ rodzice zabraniali jej oddalać się tak daleko od domu. Towarzyszył je jednak wróbelek. Od dnia, gdy się poznali, nie opuszczał jej na krok. Chciał dopilnować, żeby nauka nie poszła w las, a może wręcz przeciwnie. Pokazywał jej na każdym kroku, że nauka powinna się właśnie odbywać w lesie, a nie w małych, ciasnych pomieszczeniach bez dopływu świeżego powietrza. Nadzieja zaczynała powoli rozumieć, że jej codzienne życie i przedszkole wcale nie musi być takie jak teraz. Trzy dni wcześniej. Nadzieja mieszkała z rodzicami i dwójką braci w małym, trzypokojowym domku, z czerwonej cegły na obrzeżach Warszawy. Budziła się codziennie rano, około siódmej na dźwięk białego budzika w srebrne gwiazdki. Nawet w okresie jesienno-zimowym, gdy trudno było o piękne słońce o poranku. W tym roku jesień w Warszawie nikogo nie rozpieszczała. Najczęściej o świcie można była wypatrzeć przez okno wielkie krople deszczu tańczące z wiatrem tango, zamiast przyjemnych promieni budzącego się słońca. Dziewczynka z trudem ubierała się w czerwono-czarny mundurek szkolny, który mamusia dzień wcześniej, wieczorem ładnie prasowała i kładła na jej różowym krzesełku, obok drewnianego łózka. Mamusia robiła tak nie tylko dlatego, że bardzo kochała swoją córeczkę, ale również po to, aby przyspieszyć codzienne, poranne, żmudne wyjścia do przedszkola. Tata nie mógł pomóc w porannych przygotowaniach, ponieważ często wychodził do pracy, zanim wszyscy domownicy się obudzili. Mama Nadziei musiała szukać sposobów, aby co rano zdążyć. Córka nie ułatwiała jej tego, ponieważ po pierwsze – była strasznym śpiochem. Zwłaszcza w tym okresie roku gdzie pobudzających promieni słonecznych było jak na lekarstwo. Po drugie – Nadzieja nigdy nie miała energii z rana, często nawet i przez cały dzień. Spała codziennie po osiem czy nawet dziesięć godzin. Nie budziła się w nocy. Mimo to wykonanie tych wszystkich czynności, o które mama ją prosiła z rana, wymagało nadludzkiej jak dla niej sprawności. Porannych zadań każdego dnia, od roku, gdy zaczęła przedszkole, było naprawdę sporo. Trzeba było wyjść spod ciepłej, przyjemnej, otulającej kołdry, otworzyć szeroko posklejane oczka i stanąć prosto na dwóch nogach, uważając przy tym, aby nie stracić równowagi. To była dla Nadziei najtrudniejsza część. Następnie należało zjeść śniadanie, przy którym dziewczynka często przysypiała albo złościła się na mamę, że zrobiła jej tosta nie z tym, co chciała, albo dała kubeczek z herbatą w złym kolorze. Gdy dziewczynce udało się przekonać zaspane zęby do przemielenia śniadania, szła na górę do łazienki, aby je dokładnie umyć. Tę część dnia nawet lubiła. Mama kupiła jej super szczoteczkę z jednorożcami i światełkami, które mrugały, jak się dokładnie myło zęby. Poza tym dziewczynka dobrze wiedziała, że woda zmywa z jej rąk i buzi wszystkie złe bakterie, a do tego orzeźwia i stawia na nogi. Po takiej wodnej zabawie, w Nadziei budził się z wolna mały promyczek energii. Energii, która musiała starczyć jej na długi, intensywny dzień w przedszkolu. Energii, której często jej na co dzień brakowało. Nadzieja zawsze podziwiała swoją mamę o poranku. Myślała, że ona to chyba musi stosować jakieś czary czy mieć pomoc krasnoludków. Nie dość, że zaspaną córkę umiała przygotować do przedszkola na czas, to jeszcze jej dwóch starszych braci do szkoły i siebie samą do pracy, którą zaczynała zaraz po tym, gdy wszystkie dzieci przejęli nauczyciele. W tym roku spóźniliśmy się do przedszkola tylko jeden jedyny raz, ale to tylko dlatego, że były po drodze nieplanowane roboty drogowe, a dodatkowo popsuł się nam samochód. W tygodniu, dni dziewczynki nie różniły się zbytnio od siebie. Najpierw ciężka pobudka, śniadanie i wyjście do przedszkola. Potem powrót, szybki obiad z mikrofalówki, chwila rozmowy z mamą, czasem jakaś gra słowna, a potem każdy szedł do swoich zajęć. Mama najczęściej coś sprzątała, czasem przygotowywała domowy obiad na drugi dzień, robiła pranie albo oglądała telewizję. Starsi bracia dziewczynki zamykali się w swoim pokoju. Mieli już swój świat i zainteresowania. Najczęściej były to playstation albo xbox albo oba naraz. Michał miał już siedem lat a Adam dziewięć. Nie chcieli bawić się z dziewczyną, mimo że była to ich siostra. Nadzieja wiedziała jednak, że jeśli będzie czegoś potrzebować, to zawsze może na swoich braci liczyć. Dziewczynka popołudniami często się nudziła. Kręciła się wtedy wokół mamy, próbując jej pomóc w domowych obowiązkach. Czasem coś jej nie wyszło, czasem coś rozlała, zrzuciła czy wysypała, ale naprawdę lubiła pomagać. To nie była jej wina, że miała dopiero pięć lat i jeszcze nie umiała wszystkiego. Od kogo miała się nauczyć pewnych rzeczy jak nie od najbliższych jej osób, od rodziców?! W takich sytuacjach mama niestety bardzo się denerwowała. Żeby szybciej i spokojniej wykonać niezbędne prace domowe dawała Nadziei tablet albo włączała bajki w telewizji. Dla dziewczynki to było normalne. Nie znała innego życia. Myślała, że tak to już musi zawsze wyglądać. Podejrzewała, że inne dzieci z przedszkola tak samo spędzały popołudnia. Zastanawiała się czasem, jakby to było tam, za oknem się pobawić, wyjść na dwór po przedszkolu, ale nigdy nie było na to czasu w tygodniu albo pogody, albo ochoty jej rodziców. Za to w każdy weekend szli na spacer. Ich ulubionym miejscem była największa w mieście galeria handlowa. Uwielbiałam te spacery. Nadzieja widziała kiedyś ludzi, którzy spacerowali po lasach czy parkach, ale nie widziała w tym żadnej atrakcji. W galerii handlowej dostawała zawsze lizaka, czy przepysznego pączka z ciastkarni na wejściu do budynku. To zawsze dawało jej mamie chwilę spokoju, gdy przymieszała w sklepach nowe ubrania czy spotykała się na kawę z koleżankami. Niektóre dzieci bawiły się w tym samym czasie w błocie albo wchodziły na drzewa, ale gdy Nadzieja o tym myślała, to zamiast przyjemności wyobraziła sobie tylko złą minę mamy robiącej pranie z błotem, albo siedzącej z nią na izbie przyjęć. Takie myśli jednak znikały równie szybko, jak tylko dostawała kolejnego pączka z lukrem. W kolejnym tygodniu Nadzieja przechodziła z mamą jak zwykle obok parku, przed galerią handlową, w drodze z przedszkola. Spojrzała na te wszystkie listki, konary, gałązki, pełzające żyjątka i ptaszki, ale bez większej radości. Jej rodzice również nie spędzali wiele czasu na świeżym powietrzu, więc nie widziała w przyrodzie nic ciekawego. Od tego tygodnia miała jednak wrażenie, że jeden z ptaszków puszczał do niej oczko. – Na pewno tylko mi się zdawało – pomyślała. Po prostu jestem przemęczona po całym tygodniu zajęć. Jutro na szczęście sobota to sobie pośpię dłużej i odpocznę. W piątek po przedszkolu, Nadzieja opowiedziała mamie o swoim dniu w przedszkolu w ten sposób: – To był najgorszy dzień w moim życiu. W przedszkolu wypuścili nas na dwór, ale padał deszcz. Cały dzień taplaliśmy się w błocie i kałużach. Uczyliśmy się, jak radzić sobie z różnymi warunkami pogodowymi. Co zrobić, gdy przemoczymy się do suchej nitki oraz jak zabezpieczyć się przed wiatrem. Było mi zimno i mokro, a moje skarpetki wyciskałam potem jak gąbkę. Do tego Panie włączały dzisiaj piosenki tak głośno, że aż rozbolała mnie głowa. Do tego, jak wracaliśmy do domu, chciałam wejść do naszej ulubionej galerii handlowej po te pyszne pączki z lukrem, trochę odpocząć, ale Ty się nie zgodziłaś. – Jutro pójdziemy, ok? Obiecuję. – Ale mamo! Miałam dzisiaj bardzo ciężki dzień, źle się czuję, potrzebuję tych pączków i cukierków, żeby poczuć się lepiej. Jeśli nie spełnisz mojej prośby dzisiaj, to nie wrócę już do przedszkola w poniedziałek. – Żarty sobie robisz? – powiedziała mama. – jeden zły dzień a ty już chcesz zmieniać przedszkole? Wyobraź sobie, co by było, gdybym ja chciała zmieniać prace za każdym razem, gdy mam zły dzień. Połóż się dzisiaj wcześniej spać, a jutro zmienisz zdanie. Gdy zabrzmiał dzwoneczek srebrnej mikrofalówki, mama nałożyła na talerz dziewczynki kurczaka z ryżem i „plastikowym” groszkiem z puszki, a sobie samego kurczaka z „tekturową” marchewką. Bracia po jedzeniu chwycili tylko kontrolery do gry z salonu i zamknęli się w swoich pokojach, jak zwykle. Mama usiadła z tatą na kanapie przed telewizorem, bo zaczynał się właśnie program Mam talent, a Nadzieja? Nadziej dostała do ręki Pepę śpiewającą z tabletu. Patrzyła kątem oka na zbliżającą się noc za oknem. Na przygasające światło słoneczne i wszystkie żyjątka na zewnątrz chowające się do swych norek na wieczorny odpoczynek. Zanim się obejrzała, obudziła się następnego ranka, w piżamie, we własnym łóżku. Znów bez energii. Przy śniadaniu, składającym się z jej lubionego tosta, posmarowanego dżemem truskawkowym, tata powiedział jej, że zasnęła wczoraj, oglądając bajki. Razem z mamą przenieśli ją do łóżka i podobno nawet nie mrugnęła okiem podczas tej operacji. Przy jedzeniu drugiego tosta, Nadzieja zwróciła się do mamy: – Mamusiu, o której pojedziemy dzisiaj dogalerii na obiecane pączki z lukrem? – Kochanie, ale dzisiaj musimy zrobić pranie, odwiedzić fryzjera, zawieźć twoich braci na mecz i jeszcze pojechać z tatą po nowe meble dla babci. Jutro pójdziemy ok? Po tych słowach Nadzieja wydała z siebie taki pisk, jakby zaraz miał on skruszyć czerwone cegły ich domu. – Przecież obiecałaś! Następnie rzuciła tostem o ziemię, rozpłakała się i pobiegła szybko na górę. Tam trzasnęła drzwiami tak mocno, że w salonie zatrząsały się wszystkie ramki ze zdjęciami wiszące na ścianach. Rzuciła się na łóżko i zaniosła płaczem. Po kilku minutach Nadzieja usłyszała, jak coś delikatnie stukało w jej okno. Uspokoiła się. Wstała. Otarła oczy rękawem z myszką Mini i podeszła bliżej. Za szkłem unosił się jakby w bezruchu, mały ptaszek. Nie wiedziała jak się nazywa, bo nie spędzała za dużo czasu w otoczeniu zwierząt. W ogóle mało czasu spędzała poza domem. Nie licząc przedszkola i spacerów do galerii handlowych. Ptaszek machał intensywnie skrzydełkami, ale wyglądał, jakby pozował do zdjęcia i…się do niej uśmiechał. Miała wrażenie, że już gdzieś widziała ten dziubek. Nie mogła sobie jednak przypomnieć gdzie. Pamięci to Nadzieja nie miała zbyt dobrej. Lotnik stukał co jakiś czas dzióbkiem w szybę. Dziewczynka otworzyła więc szybko okno, a ptaszek wleciał energicznie, usiadł na jej lewym ramieniu i zaczął ćwierkać tak: – Część. Jestem Gideon. Pójdziemy na spacer? – Ale jak to. Od kiedy ptaki umieją mówić? – Wydukała Nadzieja drżącym głosem i ze strachu szybko machnęła prawą ręką w jego kierunku. Na szczęście ptaszek zareagował w porę. Miał świetny refleks. Uniósł się szybko, zanim dosięgnęła go ręka dziewczynki i opadł delikatnie na jej białe łóżko z Ikei. – Spokojnie. Wszystkie zwierzęta umieją mówić, tylko nie każdy człowiek potrafi nas zrozumieć. Dla Was to często tylko muczenie, miauczenie czy piękny śpiew, ale tak naprawdę to my zwierzęta, próbujemy z wami rozmawiać. Nie uczą Was o tym w przedszkolu? Czy Ty w ogóle wychodzisz czasem na spacer do lasu, czy parku? – Aha — tylko tak dała radę odpowiedzieć dziewczynka, wypuszczając szybko powietrze z płuc. – Obserwowałem Cię od kilku dni, jak wracałaś z mamą z przedszkola. Podobno bardzo ciągnie Cię do pączków i galerii handlowych. Las omijasz szerokim łukiem i ciągle jesteś przemęczona. Czy to prawda? – Tak. Masz rację. Tylko nikt nie chce mnie zrozumieć. Nikt nie widzi, że pączki i zakupy mogą mieć na mnie bardzo dobry wpływ. Mama uwielbia chodzić na spacery do galerii, ale akurat teraz nie dotrzymała obietnicy. – Doskonale Cię rozumiem. To przykre, jeśli ktoś nie dotrzymuje danego słowa. To może dzisiaj, jak wszyscy i tak są zajęci, wybierzemy się gdzieś razem? – Bardzo chętnie. Mama i tak nie ma dzisiaj dla mnie czasu. Poza tym nie dotrzymała obietnicy. Tylko musisz mi obiecać, że kupimy przy okazji te pyszne pączki z lukrem. Inaczej nigdzie nie idę. – Nadzieja tupnęła mocno nogą w podłogę, mówiąc to, aby wzmocnić swoje pragnienie dotyczące cukrowego kółka z dziurką. Guideon ćwierkną głośno – Obiecuję! Po czym Nadzieja włożyła fiołkowe adidasy i wyszła przez okno, a potem dalej w dół trzymając się czarnej, mocnej, metalowej rynny. O mały włos spadłaby na trawnik. Nie miała wprawy w takich wspinaczkach. Najtrudniejszą akrobacją było dla niej zwykle sięgnięcie po tablet, leżący na drugim końcu kanapy, nie zrzucając przy tym czipsów z kolan. Po piętnastu minutach podążania za Gideonem, Nadzieja z lekką zadyszką była już w gęstym lesie. Było tam zupełnie inaczej niż w domu. Drzewa od wiatru pochylały się intensywnie na wszystkie strony. Sowy huczały głośno, jakby były dzwonkiem do drzwi informującym o przybyciu gości. Młode wiewiórki skakały strachliwie przed dziewczynką niczym dziecko uciekające przed zbliżającą się od mamy karą. Dziewczynka była przerażona tymi nowymi dźwiękami. Nie czuła się w otoczeniu drzew zbyt pewnie. Nadzieja zmęczona spacerem i podążaniem za ptaszkiem, usiadła na chwilę pod wielkim, starym dębem. To znaczy, chciała usiąść, bo zanim jej pupa dotknęła miękkiego, wilgotnego mchu ziemia rozstąpiła się i wpadła do dziury. Nie upadla jednak na dno, tylko delikatnie ześlizgiwała się w głąb ziemi, mijając obok siebie szeregi długich korzeni i dżdżownic. Widok był dla niej dość niesmaczny, ale wstrzymała oddech i zacisnęła zęby w nadziei, że to wszystko niedługo się skończy, jak zły sen. Nie wiadomo, jak długo to trwało, ale po chwili wyskoczyła z tunelu niczym z dużej zakrzywionej zjeżdżalni wodnej i znów znalazła się na powierzchni. Las już jednak nie wyglądał tak jak wcześniej. Był gęstszy, jakby bardziej zielony, bardziej dziki, bardziej straszny. Gideon również wyleciał po chwili z tego tajemniczego tunelu i bez najmniejszego ćwierknięcia, skierował Nadzieję w głąb otaczającej ich przyrody. Zmierzali w kierunku, z którego udało się dosłyszeć taką oto piosenkę: This is a beautiful song / To jest piękna piosenka About a magical forest tongue / O magicznym, leśnym języku Everybody please sing with me / Wszyscy śpiewajcie razem ze mną Lets pretend to be and buzz like a yellow bee / Bzyczymy, niczym pszczoły Lets hiss like a agile snake / Syczmy, niczym wąż Who mouse for lunch like to take / Który poluję na smakowitą myszkę Lets twitter like a fast sparrow / Świergotajmy, niczym wróbel Who can fly into a space which is really narrow / Który wlatuje w bardzo wąską szczelinę Lets like a dangerous wolf howl / Wyjmy, niczym groźny wilk And be like a wise owl / I huczmy, niczym mądra sowa. This is a beautiful song / To jest piękna piosenka About a magical forest tongue / O magicznym, leśnym języku Everybody please sing with me / Wszyscy śpiewajcie razem ze mną Lets pretend to be and buzz like a yellow bee / Bzyczymy, niczym pszczoły Lets learn from our mother nature / Uczmy się od Matki Natury Who give animals and trees life / Która daje życie zwierzętom i roślinom Lets learn outdoors why she’s changing temperature / Uczmy się na dworze, aby dowiedzieć się czemu zmienia się temperatura Which makes our plants thrive / Która wpływa na rozwój roślin. This is a beautiful song / To jest piękna piosenka About a magical forest tongue / O magicznym, leśnym języku Everybody please sing with me / Wszyscy śpiewajcie razem ze mną Lets pretend to be and buzz like a yellow bee / Bzyczymy, niczym pszczoły Because there is no better place to be / Bo nie ma lepszego miejsca do spędzania czasu Then resting in the shade of a beautifull, strong tree / Niż odpoczywanie w cieniu pieknego, silnego drzewa Because there is no better thing to do, / Bo nie ma lepszej rzeczy do zrobienia Then learn under the sun with your friends crew. / Niż nauka z przyjaciółmi w promieniach słońca This is a beautiful song / To jest piękna piosenka About a magical forest tongue / O magicznym, leśnym języku Which we always sing at the beginning of our forest school / Którą śpiewamy na początku naszego leśnego przedszkola Because learning outdoors is more fun, effective and cool. / Ponieważ nauka na świeżym powietrzu daje świetne efekty, zabawę i przyjemność. Gdy Nadzieja z Gideonem dotarli do ogromnej polany, ptaszek wystrzelił w kierunku najwyższego drzewa niczym guma od majtek. Dziewczynka zobaczyła wtedy coś, czego nigdy nie zobaczycie w centrum miasta. Coś, co czasami opisują tylko autorzy bajek dla dzieci. Wokół całej polany paliły się wielkie pochodnie. Na najwyższych drzewach znajdowały się drewniane domy, a między nimi rozciągały się mostki z lian i grubych gałęzi. Między drzewami widać było szczęśliwych, uśmiechniętych ludzi na koniach, strzelających z łuku, rozpalających ognisko lub skrobiących leśne grzyby. Nadzieja nigdy nie widziała tylu różnych grzybów. Zwykle jadła w domu tylko takie białe, czyste, pakowane w plastikowe pudełka, leżące na półkach w markecie. Na samym brzegu gęstego lasu znajdowała się grupka dzieci, śpiewających wcześniej wspomnianą piosenkę. Dzieci były w różnym wieku. Dziewczynka pomyślała, jak to możliwe, że tak duża grupa dzieci spędzała czas w strasznym, gęstym lesie bez rodziców?! Do tego siedząc na gołej, zimnej ziemi. Przecież tak można było złapać katar. Dziewczynka wypatrzyła na samym końcu grupy złotowłosą dziewczynkę, która wzrostem była mniej więcej taka jak ona. Podeszła do niej powoli. Gdy już miała się odezwać, dziewczynka zrobiła coś, czego się Nadzieja nie spodziewała. Odwróciła się nagle, jakby wyczuła jej obecność, wyciągnęła rękę i powiedziała: – Witaj Nadziejo. Długo kazałaś na siebie czekać. Jestem Dagmara. Miło mi Cię poznać. Usiądź obok mnie, proszę. Nadzieja nie wiedziała co odpowiedzieć. Była zaskoczona. Zastanawiała się skąd ta dziewczynka o blond włosach, zna jej imię. Usiadła obok niej niepewnie i cierpliwie poczekała na koniec zajęć, po czym zapytała: – O co tu chodzi? Gdzie ja jestem? Kim Wy jesteście i dlaczego Wasze zajęcia odbywają się w lesie, a nie w normalnej klasie, jak u mnie w przedszkolu? – Wróbelek nam o Tobie opowiedział. Jest on przewodnikiem zagubionych dzieci. Lata po świecie i przenosi się nawet w czasie, aby odnajdywać dzieci takie jak Ty. – Takie jak ja? – zapytała Nadzieja mocno zdziwiona. – Tak — odpowiedziała pewnie złotowłosa — takie jak Ty. To znaczy zagubione, ale tak emocjonalnie. Takie dzieci, które nie mają humoru, które ciągle są przemęczone, takie, które chcą tylko spacerować po sklepach i zajadać lukrowe pączki. Wróbelek obserwował Cię od jakiegoś czasu i postanowił w końcu przenieść Cię do nas, żebyś poznała, jak inaczej można się uczyć i spędzać czas. – Przenieść? Czyli moje brudne od błota ubrania, o które na pewno mama zrobi mi awanturę, ta zjeżdżalnia i dziura ziemi do jego sprawka? – Tak koleżanko. Gideon zaprowadził Cię to tunelu, którym można podróżować w czasie i przestrzeni. Jesteś w Anglii, ale tysiąc lat wcześniej, a dokładniej to znajdujemy się w lesie Sherwood. – Byłam kiedyś w Sherwood z mamą na wycieczce. To dlatego jeden Pan na koniu wydał mi się podobny do Robin Hooda? Już wiem, o co tu chodzi. Wy tylko tak się przebieracie i udajecie, że żyjecie w tamtych czasach tak? – Nadzieja zapytała mocno zaciekawiona. – Nikt się nie przebiera. Ty naprawdę jesteś w innym czasie i ten Pan na koniu, tam w oddali to prawdziwy Robin Hood. To zresztą mój wujek. Mogę Cię, potem przedstawić jak chcesz. Tak w ogóle to super, że historia o nim przetrwała prawie tysiąc lat nieprawdaż? – Cooo! Cofnęłam się w czasie i przeniosłam do Anglii? Ale czad. Jak wrócę do przedszkola, to koleżanki mi nigdy nie uwierzą. – dziewczynka była tak podekscytowana, że aż wyskoczyła w powietrze, mówiąc to. Wywołało to taki hałas, że okoliczni ludzie pracujący najbliżej aż przerwali pracę i zwrócili na nią wzrok. – Taki jest nasz cel — mówiła nadal spokojnie Dagmara. – masz zobaczyć tu korzyści, jakie przynosi nauka na zewnątrz, na polance, wśród drzew i zwierząt. Może nikt Ci nie uwierzy, że przeniosłaś się w czasie, ale chcemy, abyś wróciła do domu i opowiadała wszystkim, uczyła inne dzieci i rodziców, że ludzie muszą wyjść z domów i przedszkoli na zewnątrz. Muszą znów, tak jak wiele pokoleń temu spędzać czas na dworze, uczyć się, tak i pracować. Dzięki częstemu spędzaniu czasu na świeżym powietrzu nie tylko będziesz zdrowsza. Będziesz też lepiej przyswajać wiedzę i zyskasz więcej energii na zabawę. Ja sama nie byłam jeszcze w Waszym świecie. Moja mama nigdy nie puściłaby mnie z Gideonem tak daleko. Ćwierkał mi on jednak, że straszne rzeczy się stały na świecie w przyszłości. Rodzice nie mają czasu dla swojego potomstwa. Dzieci prawie nie wychodzą już na świeże powietrze. Nauka odbywa się głównie w ciasnych pomieszczeniach z kiepskim dopływem świeżego powietrza. Podobno są one bardzo kolorowe i mają dużo tak zwanych zabawek, ale to nigdy nie będzie to samo co kontakt z przyrodą. Przeraziłam się, jak to usłyszałam. Ja bym tak nie wytrzymała. Nie miałabym czym oddychać. Nadzieja rozmawiała z Dagmarą bardzo długo. Nauczyła się rozpoznawać trujące grzyby, rodzaje ziół, poznałam wiele ciekawych zapachów i nawet sam Robin Hood pokazał jej jak odnaleźć drogę w lesie, gdy się ktoś zgubi, patrząc tylko na rodzaje drzew po drodze. Zapamiętała tyle informacji w leśnym przedszkolu przez jeden dzień, ile zwykle udawało jej się zapamiętać przez tydzień w obecnym przedszkolu. Nawet od tego świeżego powietrza zmęczenie jej przeszło i jakaś taka spokojniejsza się zrobiła. Nie mogła uwierzyć, że przebywanie w otoczeniu drzew i zwierząt może tak bardzo poprawić jej samopoczucie. Gdy słonce chowało się już za ostatnią linią drzew Gideon przyleciał ponownie i zapytał: – Dagmaro, czy Nadzieja jest już gotowa do drogi powrotnej? Obie dziewczynki pokiwały głowami w górę i w dół uśmiechając się. Nie mogły się odezwać, bo gryzły właśnie ostatni kawałek słodkiej, zdrowej, świeżo wyrwanej z ziemi, pomarańczowej niczym zachodzące słońce marchewki. Nadzieja uściskała mocno Dagmarę i podążyła za ptaszkiem. Gdy dziewczynka oddalała się od lasu, łzy napłynęły jej do oczu. Nie stało się nic złego. Była przecież szczęśliwa. Nauczyła się dzisiaj bardzo dużo nowych, ciekawych rzeczy. Próbowała wielu nie znanych wcześniejsmaków. Poznała kilkoro przyjaciół. Widziała nawet sławnego Robin Hooda. Coś jej jednak mówiło z tyłu głowy, jakiś chochlik czy inna wróżka, że już więcej ich nie zobaczy. Czuła, że to była najważniejsza lekcja w jej życiu. Szansa, dzięki której mogła poczuć się lepiej i nauczyć znacznie więcej w przyjemniejszy oraz bardziej skuteczny sposób. Szansa dana jej jeden jedyny, magiczny raz. Gdy przeszli przez tunel, był już poranek następnego dnia. Nadzieja zmierzała do domu, gdy nagle do jej uszu doleciał znajomy głos. – NADZIEJA! Gdzie jesteś? NADZIEJA! – Siostrzyczko, halo, słyszysz mnie! Gdzie jesteś biedroneczko? To byli jej starsi bracia. Gdy ich zobaczyła, od razu do nich podbiegła i przytuliła mocno. – Gdzie Ty się podziewałaś? – zapytali bardzo zmartwieni. – Szukamy Cię od wczoraj. Co Ci strzeliło do głowy, żeby uciekać z domu. Nie rób tego więcej. Po chwili dobiegła do nich zdenerwowana mama. Już bez zbędnych kazań przytuliła całą trójkę bardzo mocno i rozpłakała się. – Córeczko! Tak się o Ciebie martwiłam! Dobrze, że jesteś. Jeśli naprawdę tak bardzo zależy Ci na tych pączkach i wycieczce do galerii handlowej to zaraz tam pojedziemy, dobrze? Tylko błagam Cię, nie uciekaj tak już nigdy więcej! – Mamuś to nie chodziło o naszą sprzeczkę w piątek ani o to, że nie poszłyśmy do galerii handlowej w sobotę. To wszystko przez tego wróbelka Gideona. – Kogo? – zapytali wszyscy w trójkę? – Nie uwierzycie, jak wam powiem. Chodźmy do domu, bo jest mi już strasznie zimno. Tak się spieszyłam w sobotę, żeby wyjść z domu, że nawet nie zabrałam kurtki, a mamy przecież listopad. Rozmowy w kręgu rodzinnym trwały do późnych godzin wieczornych. Nikt nie chciał uwierzyć w część o podróży w czasie do Anglii, ale wszyscy przyznali Nadziei rację, że ludzie powinni więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu i to najlepiej wspólnie. Dziewczynka zauważyła, że o wiele lepiej czuję się, gdy spędza więcej czasu na dworze, zamiast wpatrywać się ciągle w ekran telewizora czy tabletu. Dostrzegła też, że uczyć się można na wiele różnych sposobów, w lesie, w parku, nad rzeką, a nie tylko w ciasnych, kolorowych salkach bez dostępu do świeżego powietrza. Dzięki tej jednej przygodzie dowiedziałą się ile przyroda ma nam do zaoferowania i ile możemy jako dzieci się od niej nauczyć. Dzisiaj Nadzieja idzie jeszcze to starego przedszkola, ale cały następny tydzień będzie szukać z mamą nowego miejsca do nauki i zabawy. Warunek jest jeden. Miejsce musi oferować leśną naukę, a do tego pozwalać dzieciom spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu, gdzie będzie można uczyć się gotować, hodować warzywa i owoce, wspinać się na drzewa, budować szałąsy, używać różnych narzędzi i wzmacniając przy tym miłość i rozumienie dla Matki Natury. Poszukiwanie nowego miejsca nauki nie pozwoliło Nadziei zapomnieć o obietnicy danej Dagmarze. Obiecała, że będzie przekazywać innym dzieciom i ich rodzicom informacje, jakie korzyści płyną z nauki na świeżym powietrzu i w leśnej szkole. Nadal pozostała w kontakcie z Gideonem i w każda pierwszą sobotę miesiąca, wybierała się ukradkiem to tunelu czasu. Za każdym razem przenosił on ich gdzie indziej, gdzie sam uznał za najlepsze. Nigdy dwa razy w ten sam czas i miejsce. Za każdym razem Nadzieja marzyła jednak, aby najpierw była to tylko Polska. Podobno jest w tym kraju jeszcze wiele miejsc, gdzie ludzie nie wiedzą nawet, co to jest leśna szkoła i jakie korzyści ona przynosi. *** Kilka lat później gdy Nadzieja pozbyła się ostatnich liści, resztek mchu i śniegu z ubrania, zauważyła, że coś tu jest nie tak. Okolica nie wyglądała tak jak Polska. Wróbelek ćwierkał, że klimat jest tu zupełnie inny. Pogoda bardziej surowa. Wiał bardzo silny wiatr. Ptaszek podejrzewał, że tym razem przeniosło ich do Szwecji albo Szkocji. Trudno powiedzieć. – Musimy dokładniej sprawdzić okolice — zaćwierkał. Może to po prostu tylko Suwałki?!. Na pewno jest jakiś powód, dlaczego tunel nas tu przeniósł – skomentowała dziewczynka. – Tu na pewno też jeszcze nie wszyscy wiedzą o leśnych przedszkolach i szkołach. Ruszajmy. Musimy wrócić, zanim moi bracia i rodzice się obudzą.
Opis Opis On sądzi, że szczęście jest tylko chwilowym złudzeniem, a miłość okrutnym żartem. Ona będzie chciała to zmienić. Amara po latach spędzonych w szkołach z internatem wraca do rodzinnego domu. Nie jest to jednak miejsce, w którym czuje się akceptowana. Nigdy nie zaznała rodzinnego ciepła czy wsparcia. Wróciła tylko z jednego powodu. Dla niego. Dla Jaksa. Pokochała go od pierwszego wejrzenia i nigdy nie potrafiła o nim zapomnieć. Jaks jest mężczyzną z zupełnie innego świata. Zdystansowany i ironiczny właściciel salonu tatuażu, który robi wszystko, by jego relacje z kobietami były krótkie i niezobowiązujące. Nosi w sobie piętno bolesnej przeszłości i wydaje się, że nic i nikt nie jest w stanie się przebić przez pancerz, który przez lata budował. I wtedy pojawia się Amara. Oboje nie są świadomi tego, że ich drogi splotły się już wcześniej w bardzo dramatycznych okolicznościach… Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Gwiazdy nadziei Tytuł oryginalny: Gwiazdy nadziei Autor: Darkss Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 466 Numer wydania: I Data premiery: 2019-04-02 Rok wydania: 2019 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 43 x 206 x 145 Indeks: 31342070 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
bajka o miłości i nadziei