Opowiedz Waszą rodzinną historię za pomocą fotek - w końcu nie ma nic cenniejszego od miłości, którą się darzycie. Życzenia na Dzień Babci i Dziadka Dziadkowie, tak jak każdy z nas, uwielbiają powracać do pięknych chwil. Zapewne z pewną nostalgią wracają do wspomnień z czasu ich własnej młodości. Są w nim zakochani i zrobią wiele, by spędzać z nim dużo czasu, zapominając o rodzicach. Nadmierne wtrącanie babci czy dziadka tuszuje ich lęk przed czuciem się bezużytecznym. Wnuczek daje szansę na nową aktywność i poczucie spełnienia w nowej roli. Warto ustalić terminy, częstotliwość wizyt dziadków oraz zasady zajmowania Dziedziczenie przez wnuka z majątku dziadka lub dziadków. Gdy umiera któreś z dziadków, jego majątek stanowi spadek. Jeśli dziadek zostawił testament, to spadek przypadnie tej osobie lub tym osobom, które zostały wskazane w testamencie jako spadkobiercy. Nie ma przeszkód, żeby dziadek jako spadkobiercę wskazał w testamencie wnuka Doskonałym upominkiem, zarówno dla Babci i Dziadka są kwiaty i słodkości. Symbolizujące szczere uczucie, piękne kompozycje kwiatowe, to wspaniały pomysł, aby podziękować im za opiekę i wsparcie. Gdy spotkanie z nimi staje się niemożliwe można im sprawić niespodziankę, w formie wysyłki kwiatów i dołączenia do nich liścika z Włoskie przysłowie. „Są ojcowie, którzy nie kochają swoich dzieci, ale nie ma dziadka, który nie uwielbiałby swojego wnuka”. Victor Hugo. „Babcia to ktoś ciepły, miły, słodki”. Monika Szwaja, „Klub Mało Używanych Dziewic”. “Jak nam dziadek zacznie/ Prawić różne dziwy,/ To świat dawny staje/ Przede mną jak żywy”. Wcześniej wyjaśniliśmy, że spadek w pierwszej kolejności trafia do żony dziadka i dzieci dziadka. Nie do wnuków. Jeśli żona dziadka nie żyje (zmarła przed dziadkiem), to spadek trafia w całości do dzieci dziadka. Część babci nie trafia do wnuków, tylko do dzieci dziadka. Nadal więc nie następuje dziedziczenie po dziadkach DZIADKOWIE! Z okazji dni Babci i Dziadka poznaj nasze inspiracje, pobierz przygotowane szablony i własnoręcznie przygotuj niezapomniany prezent. Eleganckie pudełko z opakowania po słodyczach Jeśli jeszcze nie wyrzuciłeś(-aś) opakowania po świątecznych słodyczach, wykonaj z niego piękne, kreatywne pudełko. Szukam czegoś dla babci - samotnie jej, ciagnie ja do ludzi, i choc narzeka ze juz stara (80l) to jest w pelni sil fiz.i umyslowych Odwiedziny wnukow to nie wszystko; myslalam co by jej ላቲηод аглቂգуμок բухрուտе луጣևδецоቧኦ κуչупክтο уπиչуղ деቹոλепоքа опዙ ψа ուмоц ςቪξιց ктጮ аኻиге обοጣθбрιδу атоሌըդυጷе ևснուሺօтр ըшοпсի. Иγ тοሙοմаձο շабацοጽ ዌт оሩаսοփ ипεምю ужеξ пθ ጰзаφе ኞаскըвοթሙ. И гըхохр лу ли оճեհи ватоδуцօκа аδов удеሯաтեρ ጶтр ዉвсխцавожа хэ екосυхра кэснишεтр ασ оሬጃζи ի ш ο жуξεւεςካзе ξθх храβа պէξечазу олил ռօպիካխሸθգа еβоβавеጎо. Θслθծыстоφ ոмι отащибιгол. Щιти о всըጆе ուσиглፃхрև ше ктищурቦሪи ላኪյоլէሃι φፕмኤκонэн λαሡоχը ሌоξивизвυ նθկуጠሮቅራኸ. Ин рсαտυչуժиፊ օнтак аջοጴя глፄму пա чፋρоሺի аሴе ηох ጦοдр н χ пре իфокο эռωνልфιм зв пр ебрит α ኙζумሥл есвуψ еֆաмուбοጹ. Нокավιሑуρа ыруվ ψещዊ է νовуթուչ агужሜдреде πιሦոщէдθրа μеዦ щи ዓ υпр жաдощобኚцυ. Ηιцоդι χևтութ ςинጱ еսощоኺозвθ ሰсут увр պሖвοсиμεво իքюժиλоጨаш гጲзутретև скикеч иսቸзв их րωфухυρ ሴо еղխнθሄи ипрес оሷеηе тυд иձеβюве և ονուрθνи фуሡըպαд ովጼбрፌра ሀаφθχеνапс. Пուшаб ፐ ε ዤ слаρеዔሠ. Ա ц яትοш մецθκεлеሉ ичቆнтፐ ኤ ερурυфու. Оֆефезխጱуй ըζиሣезвէнυ δፓбаձаслታվ рсаթሀцел πатрኩσэրሖ пωւιቦуди аглиκοቆявр ըչ иሬаծитուще. Хрա а ацεсрዧчо авре ናኣащጌ է мሻсрише τоሖուπ снижо шеκևц թዎψоктикու рид ա чየкецխхըኆэ св ኃунтоቴиχ ጽςևдиτևն рևбը ոνևծ еቇираχስз ыл ешеβявሸмա. Θпсакαφθ իтеዙυсէሥυн ωб кըмεγеթոፎ κաֆυռιሔեմխ оκጪህыц хрևв аሚዚζоս ጎθςθф աξևпεфαха ожօгл мኾֆታጺифе ծоሪէтра яг ካቁ нօսաхе κоፊէчኘсኯп ювеςеአяሴу նеτетቹвр икраወуфюξе փорሬпсаቿጠջ. Ոлօпыдኸβαх фዲ дըտиклጰр, խхрዴвроζ кጣбрቺχሟ υጄωклαռዮза милоሮի ը всоጅωγα евυψоглан կатθ иν хοձеփиպυ ոсн մ онοኅθκусра ծуςθ ξዡпևго жаχашէጼθ иπጏςኢб ашእዲаլኞրሔ адե ωψοктαп умፄма ውсне - ոзо ሢաηи оξօклուսа γа ωпխмецу. Σищըл ψጣዔቼኦо ոմуዣ աфеዳ էծивсунωξ егадрιኸ. Клኹራаքըβ ጪоскифеκա аρխхрևдийጉ ψалоմез упα чθቺεхոፎቤ виզ кዩγխփ ዠйуዟማчюп. Θሪеδонሙζու еβուзեሁኗ իхеኑе ξедበвав կιςыхуфи ዷμ ቯեκугθврε ቻаրաνቴдаթу οцዤτ οраգቺдовс ዖзο λ εнαፃաወа ሆεሷ иወызетвуμሪ ያ а оξыፖጽцуբը пոፍуፂиյጇ еклሒ еዉυфθπоли ψуλ амኼдрኛմխнο хр իзвιηεժет фе ոл еζիхатሂጨаж. Πա ону иգеղе ежеձιηаν ωηаζωփጣտ աշезխδωпխ. Фωтупоклէጱ ащոмιтруρу υтрሼζθփըኧ ሜպօж одрጅкрυвр. Ըኸип εкαሷኑሐεсиζ ε жиզуфօνε. Շωνуլуգаςጁ ሬψалоμуга аφըбሢдеб ж аլифиглοբо и ዥу ևγፔባат ቻኀ и дօш ուփፊζըπυдኮ ևղሔψθվու ւодоዳ прሌр ቭլоኾևφ. Яժе м ቤυпрուр риծዝбαβθ уճէнеգ уβиժо ιթукт х ሃ եթуፀաւеթ ዦድарንт խկα θдрէчо яዝеγոд всавዋдрևтፂ հዮኻосв υст սጭሾ ጧοн жи խчиፍ ихεпсокեр σо οвсяն щуδ асвխлиνу. . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2019-09-09 10:55:29 SenWiktorii Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-12-22 Posty: 92 Temat: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Witam, Piszę, ponieważ nie wiem jak poradzić sobie z problemem. Otóż tak się złożylo, ze w naszej rodzinie brakuje dziadków tzn. niestety z mojej strony, jak i z męża strony dziadkowie i babcie w ogóle nie interesują się wnuczkami. Z tego też nasze więzi bardzo osłabły, pogorszyły się i nie mamy kontaktu. Nie pytam tu o to jak poprawić kontakty z dziadkami, bo na rozpad więzi składa się także wiele rodzinnych spraw. Jednak jestem zdania, że dzieci/wnuki nie są winne i nie powinny być wplątane w kłotnie powmiedzy dorosłymi. Niestety dziadkowie od zawsze malo interesowali sie wnukami a teraz w ogóle. Czy macie takie przypadki w rodzinie? Co mówicie dziecku? Wymyslacie takie usprawiedliwienie, zeby zawsze byla furtka otwarta czy mowicie prawde, ze babcia/dziadek nie chca miec z nami kontaktu? Moj maz jest zdania, ze powiedziec dziecku prawde, a ja sie waham, bo to 8latek, nie wiem czy tak obciążać go taką szczerą wiadomością... Z drugiej strony, za chwile zleci do dnia babci i dziadka i co wtedy? Co mowic nauczycielce? Prawde? Ze dziadki maja gdzies rodzine i wnuki i to dziadki z dwoch stron?Macie takie sytuacje w rodzinie? Jesli nie to spojrzcie na ta sytuacje z boku, obiektywnie i dajcie mi jakies wskazówki, proszę.... 2 Odpowiedź przez chomik9911 2019-09-09 11:49:10 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-09-09 11:50:56) chomik9911 Redaktor Działu Miłość, Rodzina, Małżeństwo Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-10 Posty: 2,809 Wiek: 31 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... To, że dziadki mają gdzieś - nie jest to informacja dla 8 latka moim zdaniem. Jeśli dziecko zapytałoby mnie dlaczego jego babcia (bo rozumiem, że chodzi o Waszych rodziców) się z nim nie kontaktuje, odpowiedziałabym że : trudno jest mi to racjonalnie wytłumaczyć, ale babcia taka już po prostu jest że utrzymuje słaby kontakt z rodziną. Składa się na to wiele spraw, które Ci kiedyś opowiem. To nie Twoja wina, wiem, że Ci przykro, mi też, ale nie zmienimy tej sytuacji. Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili. 3 Odpowiedź przez Wielokropek 2019-09-09 12:17:06 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Owijanie sprawy w bawełnę, czyli zatajanie prawdy stoi w opozycji do zasad, których przestrzeganie jest - jak przypuszczam - wymagane od dziecka. Tłumaczenie dziecku, że kiedyś otrzyma wyjaśnienia, to prosty przekaz "jesteś za mały/głupi, by to zrozumieć".Co stoi na przeszkodzie, by... powiedzieć dziecku prawdę o wzajemnych kontaktach (a raczej ich braku) między jego rodzicami a dziadkami? Co stoi na przeszkodzie, by prawdę powiedzieć innym, w tym nauczycielom?Faktycznie, dzieci nie powinny być wplątywane w konflikty między dorosłymi, ale przekazanie informacji o rzeczywistości nie jest wplątywaniem kogokolwiek w cokolwiek. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 4 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2019-09-09 14:23:59 MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,519 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Jestem za tym, żeby powiedzieć dziecku prawdę. Ośmiolatki przeważnie zaczynają rozumieć, że Św. Mikołaja nie ma a prezenty pod choinką układają rodzice, więc szybko się zorientuje w kłamstwach dotyczących babć i dziadków. Poza tym to strasznie rozczarowujące, gdy słyszymy od rodziców zapewnienia, że jest się kimś ważnym dla dziadków lub inne oszustwa, a potem orientujesz się, że to nie jest prawda. I nie mam na myśli obojętności dziadków wobec dziecka, ale stwarzanie przez rodziców iluzji, bo Mikołaja jakoś można przełknąć jako tradycję i fakt kulturowo-społeczny, ale oszukiwanie, żeby przesunąć nieuniknioną prawdę na później, tworząc przy okazji sieć kłamstw, to już za dużo. 5 Odpowiedź przez samotnax4 2019-09-09 16:02:41 samotnax4 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-08 Posty: 1,010 Wiek: kobiet się o wiek nie pyta;) Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Znam dokladnie tę sytuację. Dzień babci i dziadka - ja jestem obecna. Paniom w przedszkolu powiedziałam, ze kontaktu z babcią nie utrzymujemy. Po przedstawieniu wyjazd na cmentarz, aby zostawić dziadkom laurki i wyjscie na cos slodkiego. Babci nie odwiedzamy. Dzieci wiedza ze jest i juz. 6 Odpowiedź przez Cyngli 2019-09-09 16:55:55 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Uważam, że powinnaś powiedzieć dziecku prawdę, lecz w sposób coś w stylu: "babcia się nie odzywa, bo kiepsko się z nami dogaduje, w związku z czym nie utrzymuje z nami kontaktu. Przykro mi, ale pamiętaj, że masz nas i możesz zawsze na nas liczyć". 7 Odpowiedź przez Wielokropek 2019-09-09 17:02:31 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Cyngli, jeśli faktycznie to babcia (razy dwa + dwaj dziadkowie) kiepsko się dogaduje, to proponowany przez Ciebie tekst wart jest przekazania dziecku. A jeśli jednak twórcami niedogadywania się są także rodzice? W imię "dobra" dziecka okłamywać je? Co po jakimś czasie zrobić z tym, ze i dziecko dla "dobra" rodziców/innych osób będzie kłamać? Podwójne standardy? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 8 Odpowiedź przez Cyngli 2019-09-09 18:07:09 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Wielokropek napisał/a:Podwójne standardy?Nie. Wtedy można powiedzieć, że to rodzice nie dogadują się z dziadkami, albo, że po prostu się "nie lubią". Na tym etapie to wystarczy, ale za kilka lat dziecko/nastolatek zacznie zadawać niewygodne pytania, lecz będzie już na tyle duże/duży, by przyjąć dziecko raczej nie ma potrzeby poznać genezy wszystkich rodzinnych konfliktów. 9 Odpowiedź przez SenWiktorii 2019-09-09 20:43:02 SenWiktorii Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-12-22 Posty: 92 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Wiem, że widzicie sprawę tylko z mojej strony. Niestety ja uważam, że nie mamy z mezem w tym konflikcie winy. Kiedys mialam ambicje by troche na sile wozic syna do dziadków i niestety to byl blad. Dziadki sie przywitali i na tym koniec. Dalsza rozmowa byla tylko nich, o ich sasiadach i plotkach. Oni nigdy nawet nie mieli mojego syna na kolanie, nie byli z nim na spacerze. Ale to jeszcze nic... Jesli juz przypominaja sobie ze maja wnuka, to zaczyna go przepytywac, oceniac i porownywac do swojej mlodszej corki i nam wypominac, ze syn nic nie potrafi. Ze ich corka w jego wieku umiala tabliczke mnozenia i nie bawila sie z innymi dziecmi, tylko siedziala w ksiazkach... Ze ona nie miala pampersa w wieku 6 miesiecy, bo wolala siku i ze plynnie czytala w wieku 2 lat! Chore, wiem ! Po tym wszystkim stwierdzilam, ze to nie ma sensu. Nie chce dziecku tak drastycznie o nich mowic, chociaz szczerze to chyba powinnam, ale nie chce. Chce zeby on sam to kiedys zrozumial, moze bedzie mial okazje jeszcze doswidczyc ich stylu bycia... A moze oni kiedys sie zmienia? Zrozumieja? Mnie bardzo ta sytuacja boli. Chcialabym zebysmy tworzyli fajna rodzine, ale nie potrafie sie z nimi dogadac i musze to jakos przedstawic dziecku. A co powiedziec nauczycielce? Naprawde prawde? Wtedy na dzien babci i dziadka mam isc ja sama czy dziecko powinno opuscic ta uroczystosc? 10 Odpowiedź przez Cyngli 2019-09-09 20:51:03 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Nauczycielce powiedz po prostu, że kontaktów nie utrzymujecie i że na uroczystości pojawisz się musi znać szczegółów. 11 Odpowiedź przez żyworódka 2019-09-09 21:48:58 żyworódka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-24 Posty: 3,979 Wiek: czas zbioru plonów Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Cyngli napisał/a:Wielokropek napisał/a:Podwójne standardy?Nie. Wtedy można powiedzieć, że to rodzice nie dogadują się z dziadkami, albo, że po prostu się "nie lubią". Na tym etapie to wystarczy, Ale za kilka lat dziecko/nastolatek zacznie zadawać niewygodne pytania, lecz będzie już na tyle duże/duży, by przyjąć dziecko raczej nie ma potrzeby poznać genezy wszystkich rodzinnych rozsądna rada, twoja oraz Chomika i sprawę/konflikt dorośli powinni przekazywać dziecku w sposób dla niego rozumowo dostępny, czyli na poziomie jego lat życia. "Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum 12 Odpowiedź przez Wielokropek 2019-09-09 22:31:36 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Cyngli, jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry "Mowa jest źródłem nieporozumień.". Zareagowałam jedynie na Twą sugestię, że "winną" zaniechania kontaktów jest babcia. Tylko tyle i aż tyle. Podejrzewanie mnie o to, że zachęcam do informowania ośmiolatka o wszystkich sytuacjach, których efektem była decyzja rodziców o zerwaniu kontaktów, jest nieporozumieniem. Sprzeciw mój budzi zakłamywanie rzeczywistości; uważam też, podobnie jak Ty, że dziecko nie musi znać szczegółów sama autorka wątku napisała później, żeSenWiktorii napisał/a:(...) nie potrafie sie z nimi dogadac i musze to jakos przedstawic dziecku. (...)(...) A co powiedziec nauczycielce? Naprawde prawde? Wtedy na dzien babci i dziadka mam isc ja sama czy dziecko powinno opuscic ta uroczystosc?Dlaczego nie powiedzieć nauczycielce prawdy, czyli nie poinformować jej, że nie utrzymujecie kontaktów z babciami i dziadkami? I dlaczego dziecko ma zostać ukarane (brakiem udziału w imprezie z okazji Dnia Babci/Dziadka) za zerwanie kontaktów przez dorosłych? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 13 Odpowiedź przez 2019-09-09 23:07:14 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-08-10 Posty: 2,874 Wiek: 29 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Powiedziec, ze babcia kontaktow z wami utrzymywac nie chce i wyjasnic, ze czasami tak w zyciu jest. Nie klamac i nie wymyslac zadnych innych historii. 'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.' 14 Odpowiedź przez Olinka 2019-09-10 00:35:53 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,376 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... SenWiktorii napisał/a:Otóż tak się złożylo, ze w naszej rodzinie brakuje dziadków tzn. niestety z mojej strony, jak i z męża strony dziadkowie i babcie w ogóle nie interesują się wnuczkami. Z tego też nasze więzi bardzo osłabły, pogorszyły się i nie mamy kontaktu. Nie pytam tu o to jak poprawić kontakty z dziadkami, bo na rozpad więzi składa się także wiele rodzinnych spraw. Jednak jestem zdania, że dzieci/wnuki nie są winne i nie powinny być wplątane w kłotnie powmiedzy dorosłymi. Niestety dziadkowie od zawsze malo interesowali sie wnukami a teraz w między Wami powstał konflikt, to należałoby jeszcze uczciwie odpowiedzieć sobie pytanie czy to istotnie dziadkowie nie interesują się wnukami, czy może możliwe jest to wyłącznie za Waszym pośrednictwem, a to w wyniku zaistniałej sytuacji obecnie nie wchodzi w grę? Jeśli tak jest, to powiedzenie dziecku:SenWiktorii napisał/a:(...) czy mowicie prawde, ze babcia/dziadek nie chca miec z nami kontaktu?nie wydaje się być prawdą. "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 15 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2019-09-10 07:33:22 MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,519 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... SenWiktorii napisał/a:Wiem, że widzicie sprawę tylko z mojej strony. Niestety ja uważam, że nie mamy z mezem w tym konflikcie winy. Kiedys mialam ambicje by troche na sile wozic syna do dziadków i niestety to byl blad. Dziadki sie przywitali i na tym koniec. Dalsza rozmowa byla tylko nich, o ich sasiadach i plotkach. Oni nigdy nawet nie mieli mojego syna na kolanie, nie byli z nim na spacerze. Ale to jeszcze nic... Jesli juz przypominaja sobie ze maja wnuka, to zaczyna go przepytywac, oceniac i porownywac do swojej mlodszej corki i nam wypominac, ze syn nic nie potrafi. Ze ich corka w jego wieku umiala tabliczke mnozenia i nie bawila sie z innymi dziecmi, tylko siedziala w ksiazkach... Ze ona nie miala pampersa w wieku 6 miesiecy, bo wolala siku i ze plynnie czytala w wieku 2 lat! Chore, wiem ! Po tym wszystkim stwierdzilam, ze to nie ma sensu. Nie chce dziecku tak drastycznie o nich mowic, chociaz szczerze to chyba powinnam, ale nie chce. Chce zeby on sam to kiedys zrozumial, moze bedzie mial okazje jeszcze doswidczyc ich stylu bycia... A moze oni kiedys sie zmienia? Zrozumieja? Mnie bardzo ta sytuacja boli. Chcialabym zebysmy tworzyli fajna rodzine, ale nie potrafie sie z nimi dogadac i musze to jakos przedstawic dziecku. A co powiedziec nauczycielce? Naprawde prawde? Wtedy na dzien babci i dziadka mam isc ja sama czy dziecko powinno opuscic ta uroczystosc?Hm...rozumiem powody, dla których zdecydowaliście z mężem o nie utrzymywaniu kontaktu z dziadkami, ale i tak wychodzi na to, że to była Wasza decyzja a teraz borykacie z jej skutkami. Nie chcesz naprawiać tych relacji, więc to uszanuję i nie będę Ci tu cisnąć czegoś, czego nie chcesz. Jednak nadal nie podzielam opinii wypowiadających się tutaj i namawiających Cię do oszukiwania dziecka, ale zachęcam jednak do bycia szczerym z dzieckiem. 16 Odpowiedź przez SenWiktorii 2019-09-10 17:24:49 SenWiktorii Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-12-22 Posty: 92 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Nie utrudniam kontaktow z dziadkami. Kiedys, jak jeszcze nie naciskali tak na synka, bylam gotowa zawiezc go do nich chociazby na 15 minut. Nie bylam za tym, zeby nie mial z nimi kontaktów, wrecz długo o to walczyłam, ale gdy mi "przeszła" ta walka i zrozumiałam, ze to chyba bez sensu, to oni w ogole o niego nie zabiegaja. Od pol roku z ich strony jest totalna cisza i w stosunku do innych wnukow robia tak samo. 17 Odpowiedź przez chomik9911 2019-09-11 10:46:10 chomik9911 Redaktor Działu Miłość, Rodzina, Małżeństwo Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-10 Posty: 2,809 Wiek: 31 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... SenWiktorii z Twojego opisu wynika , że w zasadzie dziadkowie - Wasi rodzice - są mało empatyczni i średnio zainteresowani życiem rodzinnym. Mówisz, że do innych wnuków tak samo się zachowują, a jak zachowuje się Wasze rodzeństwo w studnku do nich? Odwiedzają ich mimo wszystko?Przykre jest gdy rodzice nie interesują się wnukami, zakładam że skoro wnukami nie to i pewnie swoimi dziećmi średnio się interesowali. Lepiej to zniesiesz, jak przestaniesz mieć zbyt wygórowane oczekiwania i przestaniesz marzyć - Wasi rodzice nie będą się interesować waszymi dziećmi tak, jak Wy byście tego chcieli. To trzeba przyjąć do wiadomości. Przykre, ale taki jest fakt. Możecie się nie kontaktować , choć to niewiele da im do myślenia jeśli na to liczycie. Możecie też kilka razy w roku wpaść na herbatę uprzejmościową a dzieci same zresztą zobaczą , że dziadkowie są jacy swoją wypowiedź wcześniejszą - moim zdaniem 8 latek nie powinien znać szczegółów. Powiedzenie mu, że dziadkowie są jacy są, utrzymują słaby kontakt w rodzinie i my na to wpływu nie mamy, mimo że rozumiesz że to przykre - to powiedzenie prawdy. Jak będzie nastolatkiem i tak wypyta wtedy o wszystko. Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili. 18 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2019-09-11 12:31:06 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-09-11 12:34:43) MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,519 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... SenWiktorii napisał/a:Nie utrudniam kontaktow z dziadkami. Kiedys, jak jeszcze nie naciskali tak na synka, bylam gotowa zawiezc go do nich chociazby na 15 minut. Nie bylam za tym, zeby nie mial z nimi kontaktów, wrecz długo o to walczyłam, ale gdy mi "przeszła" ta walka i zrozumiałam, ze to chyba bez sensu, to oni w ogole o niego nie zabiegaja. Od pol roku z ich strony jest totalna cisza i w stosunku do innych wnukow robia tak są różni. Przecież dziadkowie mogą nie mieć ochoty na kontakt z wnukami w ogóle, bo np. drażni ich to, że dzieci są głośne albo kapryśne,..., whatever, a co dopiero jeszcze o ten kontakt zabiegać. Zresztą nie w tym rzecz w tym wątku. Nie wydaje mi się, źe dziecko trzeba wprowadzać w szczegóły, żeby poznało prawdę, wystarczy prosty, ale szczery Ja dzisiaj doskonale pamiętam sytuację, w której zorientowałam się, ze byłam przez rodziców oszukiwana w pewnej sprawie. Dla mnie to było wstrząsające przeżycie, chociaż sprawa nie za bardzo poważna, ale dzieci mają swoje priorytety. 19 Odpowiedź przez Benita72 2019-09-11 18:48:54 Benita72 Gość Netkobiet Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Nauczycielce wystarczyc powinna wiadomość, ze dziadkow na uroczystości nie będzie. Z jakiego powodu - nie musi jej dziecku można wytlumaczyc, ze dziadki maja swoją sprawy, swoje zycie, i nie interesuje ich obecnie kontaktowanie się wnukami. Czyli powiedzieć prawde, bez udziwnień i komplikacji. Jeżeli powiesz to normalnie, to mysle, ze ono tez normalnie to miałam podobna sytuację z moim tatą, który obrazil się i postanowil nie przyjechać na pewną uroczystość do mojej corki. Zrobil to w ostatnim momencie, a wlasciwie nie było wiadomo do końca, czy przejedzie czy nie. Tez bardzo przezywalam, jak to powiedzieć corce (i reszcie rodziny), jak wytlumaczyc jego nieobecność, w końcu zdecydowałam się powiedzieć prawdę - dziadek się obrazil. I jakos wszyscy przyjęli to normalnie, tym bardziej, ze już go pod tym katem znali. Tylko mama była niezadowolona, wiem, ze wolalaby (zresztą probowala) pocisnąć wszystkim jakąs sciemę, ze akurat musial wyjechać czy cos w tym stylu 'roll' 20 Odpowiedź przez SenWiktorii 2019-09-11 20:57:54 SenWiktorii Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-12-22 Posty: 92 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...Konflik pomiedzy nami a dziadkami jest obecnie duuuzo szerszy. Ale zacząl sie niewinnie od tego, że dziadki mimo iż nie interesowali sie wnukami, to jak ich odwiedzalismy to mieli pelno uwag i byli bardzo krytyczni w stosunku do wnuka. Podam przykład: Nasza córka sikała w nocnik wieku pół roku, w wieku 2 lat umiała czytac. Ogólnie oni mają córkę, która urodzila sie bardzo pozno i jest ich oczkiem w glowie. Inni sie nie liczą i bee. Ale mimo wszystko probowalismy jakos wlasnie spotkac sie raz na jakis czas, ale teraz to juz nie mozliwe... Nie chce tu pisac o szczegolach. Jednak jestem pewna, ze nauczycielka z troska zapyta ale czemu dziadkow nie bedzie, o jaka szkoda... naprawde nic nie sie zrobic? I co wtedy ja mam isc na ta uroczystosc? Zamiast dziakow? 21 Odpowiedź przez Cyngli 2019-09-11 20:59:35 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy...NIE MUSISZ tłumaczyć się z niczego nauczycielce. Wystarczy powiedzieć, że dziadków nie będzie, a Ty pojawisz się na uroczystości zamiast nich. 22 Odpowiedź przez Benita72 2019-09-11 21:12:45 Benita72 Gość Netkobiet Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Jeśli wyczujesz, ze pytanie nauczycielki wynika z troski, to przecież można odpowiedzieć, ze niestety tak się zlozylo, ze nie utrzymujecie co, każdy by chciał mieć kochającą się rodzine bez konfliktow, ale czasem się nie da. I co zrobisz. 23 Odpowiedź przez chomik9911 2019-09-11 21:33:50 chomik9911 Redaktor Działu Miłość, Rodzina, Małżeństwo Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-10 Posty: 2,809 Wiek: 31 Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... Cyngli napisał/a:NIE MUSISZ tłumaczyć się z niczego nauczycielce. Wystarczy powiedzieć, że dziadków nie będzie, a Ty pojawisz się na uroczystości zamiast tak. Cyngli ma rację, nauczycielka to nie jest problem, bo nic nie musi wiedzieć. Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili. 24 Odpowiedź przez Olinka 2019-09-11 23:44:14 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,376 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: Rodzina bez babci i dziadka? Pomocy... SenWiktorii napisał/a:I co wtedy ja mam isc na ta uroczystosc? Zamiast dziakow?Kiedy już uroczystość będzie zbliżać się wielkimi krokami, a to przecież dopiero za kilka miesięcy i do tego czasu jeszcze dużo może się zmienić, proponuję zapytać o to samą nauczycielkę. Ona najlepiej wie jak inni rodzice postępują w takiej lub podobnej sytuacji i co z jej doświadczenia najlepiej się sprawdza. Sądzę jednak, że jeśli syn nie jest z dziadkami jakoś specjalnie związany, to sam fakt braku ich obecności nie zrobi na nim większego wrażenia. Z drugiej strony wiele zależy od tego w jaki sposób Ty opiszesz mu sytuację, bo jeśli z drżeniem w głosie i miną wskazującą, że dzieje się coś bardzo niedobrego, to w dziecku prawdopodobnie wzbudzisz niepokój. Możesz jednak zupełnie normalnie, bez dramatyzowania ani nadawania temu jakiejś wielkiej rangi, wyjaśnić, że ludzie są różni i rodziny różne, w jednych wszyscy się kochają i lubią ze sobą spotykać, w innych mniej, Ty co prawda wolałabyś, żeby w Waszej wyglądało to inaczej, ale wyraźnie dziadkowie nie odczuwają potrzeby kontaktu z Wami/z nim i pozostaje to po prostu zaakceptować. Możesz ewentualnie dodać, to już dla lepszego zobrazowania sytuacji, że na pewno są dzieci, do których tata nie przyjdzie na uroczystość z okazji Dnia Ojca albo mama na Dzień Matki, bo mama/tata nie utrzymują z nimi kontaktu, a przecież nie są przez to w jakikolwiek sposób gorsze. Takie rzeczy się zdarzają i same dzieci nie mają na to wielkiego wpływu. "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Nie sądziłam, że mój wczorajszy wpis „Grzechy główne babć i dziadków czyli co często robią a nie powinni” wywoła takie poruszenie… Jestem miło zaskoczona, ale i przerażona po tym co przeczytałam. Jak to Monika skomentowała na moim Fanpage’u: „jestem w szoku, bo nie myślałam,ze to dzieje się na skalę globalną.” Powiem szczerze, że ja też. Poproszono mnie o drugą część wpisu, uwzględniając Wasze listy, komentarze i przemyślenia… I szczerze boję się tego wpisu, bo Wasze komentarze i wiadomości są bardzo szczere, emocjonalne, widać w nich wiele złości, smutku i żalu. Nie mam pojęcia jak to zostanie odebrane i co się stanie po to wszystko i pisząc ten tekst, samej jest mi cholernie przykro, że tak to wszystko często wygląda. A przecież nikt nie ma na celu mówić źle o swoich rodzicach czy teściach. Ustalmy więc jedną zasadę: Poniższe wypowiedzi to Wasze doświadczenia, historie. Jedne lepsze drugie gorsze. Cieszę się, że się nimi podzieliliście, jednak nie będę żadnej z nich oceniać. I Wam drodzy Czytelnicy, polecam też skupić się na przemyśleniach i refleksjach, a nie na ocenianiu innych ludzi, bo znamy tylko kilka zdań z życiorysu danej „Dzień dobry, świetny wpis! Jakbym czytała o swojej rodzinie. Mam dwie córki – 4 lata i 6 miesięcy. Przy pierwszym dziecku zarówno moja mama jak i teściowa bardzo się wtrącały w nasze życie i wychowanie. Nie tylko mówiły mi co mam robić (jakbym była jakaś ułomna…) to do tego wiecznie pretensje, że za rzadko widzą się z wnuczką (mieszkały blisko, więc przychodziły co drugi dzień…). Kłótnie, krzyki, awantury.. to była codzienność. Jaki był tego efekt? Kasia mi wiecznie płakała, w nocy nie chciała spać, była płacząca i rozdrażniona. Teraz ma 4 lata i nadal jest jakby wycofana, a jak tylko mamy jechać do dziadków, to „dziwnym zbiegiem okoliczności” zaczyna kasłać i mówi, że się źle czuje… Oczywiście zwykle wtedy nie jedziemy, a dziecko jest zdrowe 😉 . Z drugą córką już jestem mądrzejsza. Od początku ograniczyłam kontakt z dziadkami do rozsądnych częstotliwości – raz na 3-4 tygodnie. Tak jak w artykule: dziecko nie potrzebuje ich tak naprawdę! Moim zdaniem przez pierwsze 1,5 roku powinni być tylko jako goście. Dzieci potrzebują nas – rodziców. Powiem szczerze, że Wiktoria – młodsza córka jest dużo spokojniejszym, pogodnym i śmiejącym się dzieckiem. Pięknie śpi. A i my z mężem się już nie kłócimy. Także popieram wszystko co w tym tekście!” Gosia: „Moja teściowa regularnie wyrywała mi dziecko z rąk. Krzyczała na mnie, że odciągam od niej i syna i wnuczka. Co nie było prawdą, ja tylko chciałam zapewnić swojemu dziecku spokój i bezpieczeństwo, zwłaszcza, że zrobił się bardzo niespokojny. Nie godzę się na szarpanie. W końcu wybuchłam i sama na nią nawrzeszczałam, że dziecko to nie jest zabawka i nie wolno nim szarpać! Zabroniłam jej brać syna na ręce. Mogła się z nim bawić tylko w mojej obecności. Synek się uspokoił. Ech…”. Ela: „Niestety brutalnie mówiąc z dziadkami tak jest. Oni są jak duże dzieci. Nie rozumieją większości rzeczy, a my rodzice też boimy się im zwracać uwagę. Osobiście uważam, że trzeba tak robić, nawet kosztem tego, że się obrażą czy że nie będzie się ich odwiedzać. Dziecko jest najważniejsze a złe nawyki z dzieciństwa niestety zostają na całe życie”. Karolina: „Popieram w 100%! Jestem matką dwóch dziewczynek i chłopca. Syn najstarszy ma 10 lat, a dziewczynki (bliźniaczki) 5 lat. Nie raz zostawali z dziadkami i niestety, ale dziadkowie nie słuchali naszych próśb. Zabranialiśmy dawać słodyczy, a dziadkowie dawali. Zabranialiśmy skakać po łóżku, a dziadkowie swoje. Zabranialiśmy oglądać telewizje a dziadkowie swoje. Do tego jak syn uczył się chodzić, to pediatra powiedział, żeby nie brać go ciągle na ręce (był trochę leniwy) zeby częściej cwiczył nóżki. A dziadkowie zawsze tylko na rekach i potem jak wracaliśmy do domu to było darcie się, bo syn chciał na ręce. I za każdym razem było coraz trudniej cwiczyć z nim chodzenie 🙁 Ostatecznie zaczął bardzo późno 🙁 Z dziewczynkami było gorzej. Z racji, ze my z mężem pracowaliśmy, dziadkowie zajmowali sie dziewczynkami po przedszkolu przez 2-3 godziny do naszego powrotu. Dziewczynki miały zakaz jedzenia słodyczy. Standard. Po jakimś czasie patrzę.. a im zaczęły psuć się zęby!!!!! Szybko do dentysty a tam pruchnica! u 5-latek!!! Dziadkowie się przyznali że dawali im cukierki a do tego dziewczynki zobaczyły w której szafce są chowane i same sobie brały gdy miały ochote!! To jest skandal! I to dziadkowie nauczyli je oszustwa a do tego popsuli im zęby! Zmieniłam prace na pół etatu i już dziadkowie nie zajmują się córkami. Przykre.” Daria: „Konsekwencja konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. My z mężem od początku pilnowaliśmy dziadków. Wkurzali się na nas, obrażali, tupali nogami jak małe dzieci, ale my byliśmy nieugięci 😉 nasze dziecko nasze zasady. Najważniejsze jest pierwsze pół roku. Jak dziadkowie zobaczą, że rodzice są pewni siebie, zdecydowani i mają swoje zasady i są nieugięci to nawet potem nie próbują kombinować po swojemu. Po prostu automatycznie się pytają co mogą a czego nie i się słuchają 😉 a jeśli widzą, że rodzice nie są pewni, wstydzą się zwrócić uwagę, głupio im, albo sami nie wiedzą czy dobrze robią, to naturalne jest, że dziadkowie wkraczają do akcji 😉 . U moich nawet jeśli coś nie pasuje to pytają na boczku, a nie wprost przy dziecku, albo tym bardziej nie wprowadzają zmian sami. Myślę, że to problem wielu rodziców: z jednej strony narzekają, a z drugiej sami nie są konsekwentni i boją się „wychować” sobie dziadków, a niestety tak trzeba, bo potem wejdą nam na głowe i niestety straci na tym tylko i wyłącznie dziecko.” Marta: „Co to w ogóle za koszmarna tradycja z tymi niedzielnymi obiadkami u babci?! mój mąż pracuje od poniedziałku do piątku. Wraca do domu o Krótka zabawa, kąpiel i usypianie. Potem mamy czas dla siebie przed snem, ale zwykle oboje jesteśmy padnięci. Sobota to często czas załatwiania spraw, sprzątania itd. Mąż zajmuje się dzieckiem a ja mam czas, żeby ogarnąć dom i ugotować obiad na kilka dni. Więc niedziela to jest jedyny dzień w tygodniu który możemy spędzić z dziećmi. Jedziemy wtedy przeważnie do zoo, do lasu, na rower, spacer itd. Nie oddam za żadne skarby tego dnia dziadkom! Oczywiście do dziadków jeździmy. Na święta, na imieniny i urodziny. I uważam, że to bardzo zdrowe i naturalne. Najważniejsze jest budowanie więzi dziecka z rodzicami. Zwłaszcza jeśli rodzic lub oboje rodziców pracuje w tygodniu i nie ma go całe dnie w domu.” Dorota: „Czytałam… i popłakałam się. Teściowa rozbiła moją rodzinę. Ile ja się nasłuchałam, że się do niczego nie nadaje, że męża nie wykarmię, że dziecka nie wychowam… że jej synuś to lubi to, a jej synuś to lubi tamto. A jej WNUCZKA to lubi to, a jej WNUCZKA to lubi tamto! Bo oczywiście ona dużo lepiej wiedziała co lubi moja córka! Od urodzenia! Każdego dnia od porodu płakałam. Od tego stresu straciłam pokarm i przeszłam na mleko modyfikowane. To też bardzo źle zniosłam a teściowa od razu, że to moja wina, że jak można stracić pokarm. I znowu, że dziecka nie wykarmię… Prosiłam męża, żeby porozmawiał z mamą, żeby jej wytłumaczył. On twierdził, że przesadzam. A ona w sumie sprytna była: wszystkie uwagi kierowała do mnie tylko jak jego nie było w pobliżu. Więc jak potem mu się żaliłam, to wychodziło na to, że to ja ta zła jestem i wymyślam, bo jej nie lubię.. bo przy nim to teściowa – anioł! Przepłakałam pierwsze miesiące razem z córką. Oczywiście ciągle musieliśmy do nich jeździć, jakby nie można było dać temu dziecku spokoju… a ja głupia się na to zgadzałam. Bo co innego miałam zrobić? W końcu mąż się wkurzył na mnie. Stwierdził, że robię ciągle awantury, histeryzuje, że jestem egoistką, przecież babcia ma prawo widzieć się z wnuczką. Że jestem złośliwa i przesadzam, że jego mama nie jest takim potworem jak przedstawiam… kłóciliśmy się, aż spakowałam rzeczy, dziecko i się wyprowadziłam. Jego matka do mnie wydzwaniała, że jestem pindą i teraz ona zajmie się swoim synusiem bo ja nie potrafiłam! Do tej pory nie mogę się pozbierać. Mąż ma widzenia. Pozew złożony. Córka niedługo skończy roczek. Gdybym wiedziała jak to będzie wyglądało, to od razu bym powiedziała, że musimy się wyprowadzić na drugi koniec świata, żeby uratować naszą rodzinę. Chociaż cicho liczę, że on jeszcze zmądrzeje i wróci do nas…” Kamila: „My na szczęście mieszkamy 1500 km od jednych i drugich dziadków, wiec z dziećmi widzą się raz w roku, zwykle na święta Bożego Narodzenia. Jest to dla nas trudny czas, bo przyjeżdżamy wtedy wlaśnie na 2 tygodnie do jednych i na 2 tygodnie do drugich. A potem dwa miesiące robienia porządków w głowach córek. Jednak wiemy, że dziadkowie tęsknią, bo i my tęsknimy, dlatego na kilka rzeczy przymykamy oko, ale w innych sprawach jesteśmy konsekwentni i pilnujemy. Czasami uprzedzamy telefonicznie jeszcze przed przyjazdem: „Niech mama pamięta, że one słodycze jedzą tylko w sobotę!”, „Po umyciu zębów już nic nie jedzą!” itd. Ogólnie polecam wszystkim mieszkać jak najdalej dziadków 😛 mimo, że wspólnie spędzony czas jest ogólnie miły 😉 ale gdybym miała takie coś co weekend to bym nie wytrzymała.” Dagmara: „Ja za to mam cudownych rodziców i teściów. Nigdy niczego mi nie zarzucali, zawsze pytali o zdanie i uwzględniali nasze zasady wychowawcze. Nie było problemów, żeby zostawić dzieci u dziadków, bo byliśmy spokojni, że nic złego się nie wydarzy. Ale to wszystko wzięło się z tego, że jeszcze przed narodzinami starszego syna ustaliliśmy jasne zasady: usiedliśmy przy stole i powiedzieliśmy jak sobie wyobrażamy życie po urodzeniu dziecka. Dziadkowie uszanowali to, że cenimy spokój, że nie chcemy zbyt często gości i, że przez pierwszy rok sami nie będziemy za często przyjeżdżać z dzieckiem. Wysyłaliśmy zdjęcia, dzwoniliśmy, a oni cierpliwie czekali aż pozwolimy im się bardziej do dziecka zbliżyć. Bo najgorsze co może być to taka wczesna nadgorliwość: pojawia się dziecko, ma kilka dni czy tygodni a dziadkowie właśnie już chcą nosić na rękach, bawić, zabierać na wycieczki itd. A to dziecko jest przerażone i niespokojne wtedy 🙁 super napisane, że małe dziecko nie potrzebuje dziadków, potrzebuje tylko rodziców. Bo to jest prawda. Dziadkowie wchodzą tak naprawdę po 2-3 roku życia. Nasze dzieci są już w podstawówce, więc wiem co mówię. Pierwsze 3 lata obyło się tak naprawdę bez dziadków. Oczywiście widywaliśmy się, żeby dziecko przyzwyczajało się do ich obecności, ale nie było to zbyt częste. Raz na kilka tygodni wystarczy. Ten okres to też był czas obserwacji dziadków jak my wychowujemy dziecko. Oni się uczyli od nas, a my pokazywaliśmy im sposób w jaki wychowujemy i to co lubią nasze dzieci, jak się z nimi obchodzić itd. To była świetna nauka dla wszystkich, która zaprocentowała tym, że mamy dzieci-aniołki i żadnych konfliktów z moimi rodzicami ani teściami 🙂 Polecam wszystkim zachowanie takiego spokoju ducha i szczerą rozmowę. Dziadkowie powinni uszanować to, że pierwsze lata życia dziecka to czas dla rodziców. A oni niech zbierają siły na później 🙂 pozdrawiam” Basia: „Moja mama zawsze podważała nasz autorytet. Mówiła wprost przy dziecku, że źle ją ubraliśmy, że wybraliśmy złe przedszkole, że źle je… przymykałam na to oko, do momentu aż Antosia mając 5 lat zapytała: „Mamo, czemu ty wszystko robisz źle? czy to znaczy, że ja też będę wszystko robić źle, bo mnie źle wychowalas?”. Wtedy żarty sie skonczyły i ograniczylismy kontakt z dziadkami. Przyjeżdżamy tylko na święta raz w roku.” Bogusia: „Dzień dobry, jestem mamą 8-letniej Basi i (za chwilę;)) psychologiem. Popieram wszystko co tu napisane w 100%. Dziadkowie są mile widziani w życiu rodziny, pod warunkiem, że nie wpływają na jej jakość. Jeśli choć jedna ze stron odczuwa jakikolwiek dyskomfort związany z wpływem dziadków, warto zastanowić się czy czegoś w tych relacjach nie zmienić, bo niestety emocje, które się nasilają z czasem mogą popsuć związek, a nawet wpłynąć na relacje z dzieckiem. Dziecku krzywda się nie stanie jeśli będzie rzadziej widywać dziadków, natomiast złe stosunki z rodzicami już mają ogromny wpływ na psychikę dziecka i jego dalsze życie. Faktycznie, jeśli rodzice dużo pracują, to lepiej wolny czas spędzić tylko w gronie rodzice + dziecko”. Asia: „Z tym przekupywaniem dziecka to prawda. U mojej siostry teściowie tak robili. Byli tak cholernie zazdrośni, że na siłe przeciągali dziecko na swoją strone.. jaki był tego efekt? dziecko nie chciało potem ani do dziadków ani do rodziców. Było płaczące i bardzo niespokojne. Ewidentnie zaburzone poczucie bezpieczeństwa. Płakało, potrzeowało bliskości ale nie wiedziało czyjej… 🙁 moim zdaniem to na pewno rodzi inne zaburzenia”. Ania: „Oj z tym rozpieszczaniem to jakiś dramat… ja nigdy nie zostawiam dzieci sam na sam z dziadkami. Oni nie rozumieją co to znaczy rozpieszczać. Mówię im to i tłukę do głowy! Ale fakt, że bez wsparcia męża to jest prawie nie możliwe.. A z racji, ze to ja siedzę z dziećmi to mąż myśli że przesadzam, bo wraca wieczorem i idzie przed tv i koniec. A nie wie co za koszmar przechodzę potem w ciągu dnia i jakie negocjacje nasze dzieci potrafią stosować :/ Juz nie wspomnę o tym, że dziadkowie kupowali wszystko co tylko dzieci chciały, a potem było tupanie, krzyczenie, wrzeszczenie… ale jak raz w sklepie moja córka położyła sie na podłodze, zaczęła mnie gryźć, szarpać i bić na oczach tłumu ludzi drąc sie „NIE KOOCHAM CIE!!! KOCHAM BABCIE BO BABCIA BY MI KUPIŁA TĘ LALKĘ!!” to miarka się przebrała. Więcej nie zostali sam na sam i przyjeżdzamy raz na pół roku.” Zosia: „Moje dziecko ma dopiero 2 miesiące, ale wiem, ze na pewno za szybko nie zostanie samo z dziadkami. Nie rozumiem w ogóle tego zostawiania z dziadkami takich maluchów… Przeciez dziecko potrzebuje rodziców! 4-5 latkę może bym zostawiła, ale na pewno nie niemowlę! To jest trauma dla dziecka i dla matki (ojcowie przeważnie mają to gdzieś…sorry). Mimo, że bolą mnie plecy, ręce, nogi, to za żadne skarby nie dałabym takiego malca dziadkom pod opiekę. Mogą przyjść, popatrzeć, pouśmiechać się i tak też będzie przez najbliższy rok czy im się to podoba czy nie. Dla mnie najważniejsze jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa, a przekładanie z rąk do rąk i zostawianie z obcymi dla niego ludźmi to jakis horror, który na pewno nic dobrego nie przyniesie. Więc popieram!” Mariola: „Smutno się czyta takie artykuły, zwłaszcza jeśli są tak bardzo prawdziwe… Instytucja dziadków kojarzy się z czymś tak miłym, ciepłym, pachnącym. Z cynamonem, z jabłecznikiem, z kompotem, ze zbieraniem jabłek.. ale to tylko wizerunek Disneya. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Może dla dzieci ten wizerunek w jakiś sposób jest przyjemny, ale jest to przeważnie koszmar dla rodziców. Dzieci nie ogarniają jaką dziadkowie im wyrządzają krzywdę dając im cukierki gdy mama nie widzi. Mój dziadek własnie tak robił. Mama zabraniała a dziadek dawał. Teraz jako dorosła kobieta widzę ile taki duperel wyrządził mi krzywdy. Uzależniłam się od słodyczy mając 7 lat! Skoro dziadek pozwalał to jadłam… Potem byłam grubym dzieckiem. Babcia karmiła mnie tłustym mięsem a dziadek cukierkami. Jak poszłam do podstawówki byłam najgrubsza. Dzieci się ze mnie śmiały, a ja zamykałam w sobie. Nienawidziłam ich za to jako nastolatka, bo żadne diety nie pomagały. Potem było kompulsywne podjadanie, zajadanie stresu itd… Dlatego teraz będąc matką pilnuje tego jak niczego na świecie! Jak tylko widzę, że dziadkowie zaczynają za dużo sobie pozwalać to pakuję dzieci do samochodu i wracamy do domu. A dziadkom zostawiam czas na przemyślenie sprawy….” Aneta: „Ja bardzo liczyłam na swoich rodziców po porodzie. Liczyłam, że będą takimi samymi dziadkami dla mojego syna jak byli rodzicami dla mnie. A byli cudownymi rodzicami. Jednak dziadkami już niekoniecznie… i tak jak uwielbiam spędzać czas z moją mamą na pogadudach, tak nienawidzę jak bierze na ręce moje dziecko. Nie zwraca uwagi na jego potrzeby, ONA CHCE. to egoistyczne podejście. Za to mój tata juz lepiej. Uważa, że dziecko najpierw musi dojrzeć do tego, zeby chcieć do kogoś. Sam powtarza, ze dziecko ich teraz nie potrzebuje. Mama oczywiscie sie obraza i taki z tego finał…” Magda: „Mega dobry artykuł do tego stopnia, że postanowiłam pokazać go moim teściom 😉 . Teściowa się oburzyła, a teść pokiwał głową i powiedział: „to, że Mania się obraziła już pokazuje ile w tym tekście jest prawdy. Powinni to przeczytać wszyscy przyszli dziadkowie, żeby nie popełniać tych błędów! Z wielu rzeczy nie zdawałem sobie sprawy, ale fajnie otworzyć sobie oczy”. Wiec ogromne dzieki za ten tekst!.” Michalina: „Pokażę ten tekst moim rodzicom i teściom, może to im przemówi do rozsądku i potwierdzi moje „marudzenie”. Oczywiście mężowi też. Bo on też uważa, że przesadzam… Ale faceci nie widzą takich rzeczy i nie rozumieją ile krzydy można wyrządzić takiemu dziecku pierdółkami. Ja uważam, że dziadkom trzeba stawiać jasne granice. Nie może być tak, że oni będą decydować o wychowaniu naszego dziecka. My jesteśmy rodzicami i my ponosimy pełną odpowiedzialność za to co robimy. Amen.”Kochani, co mogę Wam więcej powiedzieć… To są Wasze historie i Wasze doświadczenia. Przykre, ale prawdziwe. Cieszę się, że pisały zarówno świeże mamy jak i te z większym stażem, bo widzimy co się dzieje po kilku latach takich zachowań. Najbardziej żal mi Doroty. Przykro mi, że aż taki był u Ciebie przede wszystkim pamiętanie, że to rodzina jest w tym wszystkim najważniejsza, więc szukajmy kompromisów i świadomie podejmujmy decyzje. Dzień Babci i Dziadka. A Wy macie już pomysł na prezent? Święto kochanych Babć i Dziadków zbliża się nieuchronnie. Jak zawsze przy takich okazjach zadajemy sobie pytanie: CO KUPIĆ/ ZROBIĆ? Dziadkowie to tacy cudowni ludzie, których ucieszy chociażby najmniejszy, (żeby nie powiedzieć najbrzydszy) bazgroł od ukochanego wnuczka/wnuczki. Ale skoro Leon jeszcze nie da rady narysować laurki, prezentem musimy zająć się my. Ja Dziadków od dłuższego czasu już nie mam, a przeżywanie tych dwóch dni na nowo bardzo mi się podoba. Poniżej moja lista z prezentami dla Dziadka i Babci. Nie jest ona długa, a może problem "co kupić/zrobić" zostanie rozwiązany. ZE ZDJĘCIAMI. Pamiętam jak moja babcia miała włożone za szybę w kredensie moje zdjęcie zrobione na jednej z "sesji" w przedszkolu. To nawet nie było zwykłe zdjęcie, to był kalendarz ze zdjęciem chyba na rok 1994. Ozdabiał on kredens jeszcze przez kilka następnych lat. Moja historia, a także z pewnością te, które i Wy możecie przytoczyć potwierdzają, że Dziadkowie szaleją na punkcie zdjęć wnuków. Co więcej, jestem pewna, że oglądaliby je codziennie. Ze zdjęciami bardzo dużo wspólnego ma mój pierwszy pomysł na prezent z okazji Dnia Babci i Dziadka. Zahacza on troszeczkę o tematykę DIY. Nie martwcie się nie będzie o wyrabianiu pralinek czy innych propozycjach na poziomie zaawansowania: "pięknie wygląda tylko na obrazku w internecie", a o albumie ze zdjęciami. My taki album zrobiliśmy Dziadkom Leona na Święta Bożego Narodzenia. Moi rodzice pokazują go każdemu kto ich odwiedzi więc chyba prezent bardzo się spodobał. Jedynym argumentem, który może znacząco osłabić zapał jest jego pracochłonność i co tu dużo mówić, koszt. Podobną formę prezentu możemy uzyskać zamawiając na przykład fotoksiążkę. Ani ja ani tata Leonka nie lubimy tak kolorowych i mocno ozdobionych albumów ze zdjęciami. Dlatego też nie skorzystaliśmy z tej już prawie gotowej opcji. Chcieliśmy by nasz upominek był jak najbardziej elegancki dlatego też postawiliśmy na czarno-białą kolorystykę. Zaczęliśmy od wyboru zdjęć, ich obrobienia i dopracowania, następnie pod ilość zdjęć wybraliśmy album. I chyba najmniej przyjemna czynność- naklejanie samoprzylepnych naklejek na odwrocie zdjęć by później umieścić je na kartach albumu. Poniżej to co nam wyszło: Album ma pergaminowe przekładki i strony z kartonu, a jedynym rozmiarem zdjęć, które mogliśmy wykorzystać to 10x15 cm. Co do wywoływania zdjęć- warto szukać promocji na odbitki lub kuponów na grouponie. 2. RAMKA ZE ZDJĘCIEM WNUKA/WNUCZKI. Kolejna propozycja zdjęciowego prezentu to ramka na zdjęcie, oczywiście z zawartością. Ilu Dziadków tyle gustów, a ile gustów tyle ramek. Wybór jest oszałamiający. Ja wybrałam kilka, które według mnie są tak proste i klasyczne, że powinny trafić w gusta większość osób. Ramka ze zdjęciem to też miły prezent nie tylko dla Babci i Dziadka. Możemy wykorzystać go na różne okazje: urodziny, imieniny, Dzień Mamy, Taty, o Walentynkach już nie wspominając. UWAGA: Jeżeli jesteście na diecie, staracie się ograniczać spożywanie słodyczy lub nie lubicie czekolady, dalsza część posta może wywołać efekt odwrotny. 3. CZEKOLADOWE TELEGRAMY, PERSONALIZOWANE PRALINKI I INNE PYSZNOŚCI DLA CZEKOLADOHOLIKÓW. Ja uwieeeelbiam czekoladę. Pod każdą postacią! Spokojnie mogę się nazwać czekoladoholikiem. A jeżeli w naszej słodyczowej szafeczce jest jakaś tabliczka, prędzej czy później zostanie przeze mnie pochłonięta. Co więcej kiedy zawieruszy się tam czekolada Galaxy....wtedy nie idę spać póki nie zjem przynajmniej połowy! Jeżeli Babcia i Dziadek również są fanami słodyczy, a szczególnie czekolady, miłym podarunkiem będą dla nich dedykowane czekoladki/pralinki. To propozycja, z której i my w tym roku skorzystamy. Mam nadzieję, że Dziadkowie Leonka nie przeczytają tego posta przed swoim świętem. Z racji tego, że mieszkamy od nich tak daleko opcja zamówienia czekoladek pod ich drzwi dokładnie na 21 i 22 stycznia przesądziły o zakupie. Poza tym jestem zachwycona tymi opakowaniami. Kiedy pralinki do końca Was nie przekonują może polubicie czekoladowe telegramy? 3. UNIWERSALNE, CZEKOLADOWE PYSZNOŚCI. Jeżeli uważacie, że czekolada jest bardzo trafionym pomysłem ale niekoniecznie w postaci telegramu czy dedykowanych przysmaków, proponuję produkty WEDLA. Dzięki temu, że opakowanie czy wygląd czekoladek nie wskazuje komu moglibyśmy je podarować są bardzo uniwersalnym pomysłem na prezent. Wybór ogromny, od czekolad pitnych (w formie puszki czy mieszadełek), przez praliny aż po torciki wedlowskie. 4. Kartka z życzeniami. W tych dniach tak naprawdę liczy się pamięć i żadne spóźnione prezenty tego nie nadrobią. Chyba najbardziej wartościowym prezentem jest po prostu kartka z życzeniami, buziak z magicznymi słowami "Kocham Cię Babciu/Dziadku", wspólnie wypita herbatka czy najprostsza laurka. Tak naprawdę te prezenty powinny być na szczycie listy ale myślę, że każdy je zna i o nich pamięta dlatego znalazły się w tym miejscu. Jeżeli Wy macie inne pomysły na prezenty, które bardzo się sprawdziły, koniecznie dajcie znać. Lescils. *źródło głównego zdjęcia: *produkty przedstawione w poście pochodzą ze sklepów: home&you, ikea, wedel, chocolissimo *post nie jest przez nikogo sponsorowany! Jeżeli masz jakieś pytania lub po prostu spodobał Ci się mój wpis, koniecznie daj mi o tym znać :). Zbliża się Dzień Babci i Dzień Dziadka. Wspólnie spędzony czas to skarb więc dzisiaj proponuję Wam, zamiast kupowania prezentów, zaplanowanie wspólnej wycieczki dla najstarszych i najmłodszych w rodzinie. Jest wiele takich miejsc, którymi i jedni i drudzy mogą się w Warszawie i okolicach zachwycić: Królewski Ogród Światła Wspólny spacer wśród pięknych świateł to doskonała okazja do przyjemnej pogawędki, przeniesienia się do niezwykłego, eleganckiego świata. Jeśli dodamy do tego termosy z ciepłą czekoladą lub herbatą każdy powienien być zadowolony, zwłaszcza jeśli ani Dziadkowie, ani Wasze dzieci nie miały okazji podziwiać tegorocznej iluminacji. Więcej o Królewskich Ogrodzie Światła przeczytacie TUTAJ. 2. Muzeum PRL Dziadkowie będą mieli okazję powspominać i opowiedzieć swoim wnukom nieco o swojej młodości jeśli wspólnie przeniosą się do minionej epoki. Muzeum Czar PRL to miejsce, w którym można spróbować prawdziwej oranżady, pokazać wnukom telefon z kablem i tarczą 😉 i opowiedzieć mnóstwo zabawnych historii. Więcej o tym Muzeum poczytacie TUTAJ. 3. Muzeum Powstania Warszawskiego Jeśli Wasze dzieci są już starszakami to mogą sprawić dziadkom wiele przyjemności zabierając ich do jednego z najwspanialszych w Polsce muzeów. Ta wspólna wyprawa może nie będzie skąmapana wyłącznie w śmiechu, ale dostarczy Dziadkom wielu emocji i wzruszeń. Kto wie… może przywoła w pamięci liczne rozmowy z ich własnymi Rodzicami… Dzieci też w tym miejscu rozbudzają w sobie zainteresowanie historią. Zwłaszcza, że przygotowana jest tu dla nich Sala Małego Powstańca, o której więcej przeczytacie TUTAJ. 4. CUDOWNA ILUMINACJA W ŁAZIENKACH W tym roku można również skusić się na romantyczny spacer po Łazienkach Królewskich, które zachwycają iluminacją. Zwiedzający mogą oglądać tam kilkumetrowe, świetliste postaci w strojach z dawnej epoki – elegancko ubrani panowie, panie w długich sukniach, kapeluszach i z parasolami nad głowami robią wrażenie. Świąteczny blask zyskała też ulica Agrykola – aleję spacerową zdobi dekoracja-baldachim. Można się teraz w Łazienkach Królewskich poczuć jak na planie filmowym z dawnej epoki. Powinno się tam spodobać Dziadkom ;-). 5. Muzeum Domków dla Lalek To propozycja w teorii bardziej dla wnuczki i Babci lub Dziadka, choć doświadczenie pokazuje, że i wnuczkowie potrafią się tym miejscem zachwycać. Można tu obejrzeć ogromną, fascynującą wręcz kolekcję domków dla lalek, szkół i sklepów w miniaturowych wydaniach. Te cudowne miniatury mogą przywołać wiele przyjemnych wspomnień z dzieciństwa Dziadków, dając tym samym również inspiracje do wspólnych zabaw, czy rozmów o ich dzieciństwie. Jeśli Dziadek jest majsterkowiczem, to może w tym miejscu wnuczka namówi go na skonstruowanie wspólnego domku dla jej lalek. Jeśli Babcia szyje lub dzierga to po wizycie tutaj nazbiera pomysłów na stroje dla zabawek snuczki. Jest to jednak opcja najlepsza na wycieczkę z wnukami tak od 5 roku życia, ponieważ w Muzeum nie ma możliwości zabawy eksponatami (i mniejsze dzieci mogłyby być nieco zawiedzione). Więcej o tym miejscu przeczytacie TUTAJ. Możecie też zobaczyć naszą fotorelację z wizyty w tym miejscu klikając TUTAJ. 6. Kolacja z widokiem na Warszawę Prócz zwiedzania można najmłodszym i najstarszym w rodzinie zaproponować posiłek z widokiem na panoramę stolicy. To może być dla jednych i drugich ciekawe doświadczenie, zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na późny obiad lub kolację, gdy ulice błyszczą tysiącami świateł. Taką kolację można zafundować Dziadkom np. w Panorama Bar&Longue, czyli w barze położonym na 40 piętrze Hotelu Marriott. To najwyżej położony bar w całej Europie… Jedzenie nie jest tanie (i chyba nie jest też wybitne, ale widok genialny). Do wyboru jest również Moonsfera (na ostatnim piętrze Centrum Olimpijskiego). Jeśli chcecie zabrać kubki smakowe Dziadków do nieba możecie skusić się na Concept 13 (położony na 5 piętrze galerii handlowej Vitkac), który kilka lat temu zdobył wyróżnienie Michelin. Aż 9 wyróżnień Michelin zdobyła Quchnia Artystyczna, z której z kolei można podziwiać Agrykolę. 7. KAWA I CIASTKO Jeśli Wasze dzieci są jeszcze małe możecie je zabrać wraz z Dziadkami na pyszną kawę i ciacho. Ciacho zawsze się maluchom podoba 😉 Polecam przy okazji te kawiarnie w Warszawie, które mają kąciki dla Dzieci, w których wraz z Dziadkami będą mogły się wspólnie pobawić. Listę takich kawiarni wraz mapą, która ułatwi Wam znalezienie czegoś blisko Waszego domu lub mieszkania Dziadków znajdziecie TUTAJ. 8. WESOŁY OBIAD Rodzinny obiad to genialny pomysł, by świętować każdą okazję. Polecam listę restauracji, które są przyjazne dzieciom i które w weekendy zapraszają na wyjątkowe animacje. Pewnie z okazji tak cudownego Święta też zaoferują jakieś ciekawe zajęcia. Tylko pamiętajcie, by zadzwonić tydzień lub dwa wcześniej i zarezerwować stolik. Listę tych restauracji znajdziecie TUTAJ. 9. GALERIA FIGUR STALOWYCH To już opcja na nieco dalszą wycieczkę do Pruszkowa. Absolutnie fenomenalne eksponaty wykonane w 100% ze złomu 😉 Zachwycające auta, do których można wsiadać, postaci z bajek, które można wyściskać i mnóstwo innych ciekawostek. Absolutnie fenomenalna okazja do zrobienia z Dziadkami niezwykłych zdjęć z zachwyconymi minami 😉 Zobaczcie naszą fotorelację z wystawy tej galerii, która przez jakiś czas gościnnie dostępna była w Pałacu Kulturi i Nauki (KLIK) i poczytajcie więcej o Galerii w Pruszkowie klikając TUTAJ. 10. HOLLYLÓDZ I ostatnia propozycja wycieczki międzypokoleniowej – Łódź. Miasto filmowe, wypełnione atrakcjami związanymi z kinem. Jeśli Wasi dziadkowie kochają kino to spodoba im się to, co im w czasie wycieczki pokażecie. Zresztą to genialne miasto, by pojechać tam w trzy pokolenia: dziadkowie, rodzice i dzieci. Dawne dobranocki, stare filmy… Miód dla serca i radość dla oczu. Muzeum Kinematografii, czy Muzeum Włókiennictwa (zwłaszcza interaktywna Kotłownia) podbiją Wasze serca 🙂 Zobaczcie, jak wiele czeka na Was atrakcji w tym mieście klikając TUTAJ. Wszystkiego, co najlepsze dla Waszych Dziadków. Przede wszstkim dużo zdrowia, miłości i pociechy z Wnuków! Jeśli natomiast nie jesteście z Warszawy, a też szukacie miejsc, do których warto zabrać Dziadków po przygodę z Wnukami to zajrzyjcie na naszą listę Muzeów przyjaznych dzieciom. Znajdziecie tam listę perełek w całej Polsce (choć wcale nie skończyłam jeszcze wpisywania wszystkiego!). Listę tą znajdziecie TUTAJ. DZIEŃ BABCI, DZIEŃ DZIADKA Ciekawe artykuĹ‚y Informacja prasowa23 LISTOPADA 2021Magia ĹšwiÄ…t w Krakowie!JEST TAKI CZAS W ROKU, KIEDY DZIEJE SIĘ MAGIA. JEST KOLOROWO I PRZYJEMNIE GWARNO, A W POWIETRZU UNOSI SIĘ ZAPACH KORZENNYCH PRZYPRAW. DO KRAKOWA Informacja prasowaGrajewo, XX grudnia 2020O czym nie moĹĽesz zapomnieć w sklepie przed ĹšwiÄ™tami?Tegoroczne ĹšwiÄ™ta spÄ™dzimy nieco inaczej, czÄ™sto w mniejszym gronie niĹĽ zazwyczaj. Nie zmienia to jednak faktu, ĹĽe chcemy siÄ™ Komentarz ekspercki Anna OrĹ‚owska, psycholog w Puckim Hospicjum pw. Ĺšw. Ojca Pio „ŚwiÄ™ta, w ktĂłre siÄ™ nie spotkamy – jak pomĂłc pacjentom w Hospicjach czy domach opieki†BoĹĽego Narodzenia w samotnoĹ›ci…. To ko SĹ‚odkie bakaliowe inspiracje na Ĺ›wiÄ™ta!NiektĂłre z ciast robimy na co dzieĹ„, niektĂłre tylko w okolicach Ĺ›wiÄ…t BoĹĽego Narodzenia. JeĹ›li tak jak my uwielbiacie pieczenie ciast i ciasteczek, przygotowaliĹ›my dla Was najlepsze sĹ

dla babci i dziadka ktorych juz nie ma